Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą oswajanie świata

"Bajka o włosie Patryku", Malina Prześluga; ilustracje: Agnieszka Woźniak

     Uśmiechnąć się w przyszłość do momentu własnej śmierci nie jest łatwo, zwłaszcza gdy przestrzeń pęcznieje paniką dotyczącą końca. Patryk już się jej nie boi - oswoił w sobie myśl o niej, rozproszył nieprzyjazną niewiedzę, znalazł cel... Teraz marzy, wytrwale nie dopuszczając do

"Ballada", Blexbolex

     Rzeczywistość odbieramy niejednolicie, wyłapując z niej to, co akurat dla nas istotne. Choć we wspólnym patrzeniu wieele okruchów podobnych, wiele też odmienności. W "Balladzie" nawarstwia się kilka perspektyw zwróconych w stronę wojny wdzierającej się do

"Lato misia Kazimierza", Paulina Wilk; ilustracje: Zosia Dzierżawska

     Zachęcając do ruchu, lato śmielej otwiera ludziom furtki do ludzi:)) Łatwiej z nim wychodzić do innych: spotykać, poznawać, zacieśniać więzy... Pomaga dojrzewać i usamodzielniać się. Dzielny miś Kazimierz (bohater znany nam z "Przygód misia Kazimierza" ) właśnie latem

"Oczami maluszka"

     Inaczej widzimy świat my- dorośli, odmiennie: dopiero zapoznające się z nim niemowlęta. Nie rozumieją jeszcze słów, lecz wyczuwają melodię naszego głosu; docierają do nich proste obrazy o wyrazistych kontrastujących barwach. Pomysł wydania trzech książeczek z serii "Oczami maluszka" został oparty na rytmicznym zderzeniu czerni i bieli dużych sylwetek przedmiotów, zwierząt czy roślin, wrysowanych w każdą z kartonowych stron. Te ascetyczne ilustracje nie posiadają żadnych szczegółów; ich niewidzialne kontury szczelnie wypełnia ten sam kolor; przypominają cienie. Panuje w nich spokój, nie ma natłoku barw czy elementów; dzięki oszczędności łatwiej przecież skupić uwagę. Najlepiej każdy z obrazów powoli przybliżać i oddalać (do 30-tu centymetrów ) od twarzy maleństwa, dopowiadając tekst, którego tu nie ma. Jest on dowolny, a za każdym razem może być inny- zależy on od kreatywności bliskich, którzy z niemowlęciem spędzą czas, mogą nim więc być jedynie słowa- podpis...

"Paproch", Eliza Piotrowska

     Iluż wśród nas zagubionych, zamkniętych w sobie, zaślepionych, zgorzkniałych?... "Paproch" Elizy Piotrowskiej (jej strona  tutaj ) to trzy piękne baśnie- doprawione wyobraźnią prawdy na temat tego, co w ludzkiej egzystencji piękne, ale i smutne czy straszne. Każda z nich posiada prostą, niezbyt rozbudowaną fabułę, z pozoru traktującą o istotnym wycinku losu jakiegoś bohatera- przedmiotu. Poprzez ich symboliczną drogę wychodzi jednak dalej, opowiadając na temat konkretnego problemu człowieka. Tytułowemu Paprochowi brakuje radości, płynącej z poczucia własnej wartości, narcystycznej Piłce przeciwnie- krytycznego stosunku do siebie samej, zaś pogodna Ostatnia Kartka odkrywa w świecie zakłamanie oraz zazdrość. Poważne problemy ludzkiego istnienia jak w życiu- znajdują tu różne zakończenia: czasem szczęśliwe, innym razem nie; wszystkie skłaniają do refleksji, zasiewają empatię. Mimo trudności i powagi, ich furtka została otwarta przed młodymi czytelnikami w ...

"Rozmowy ze świnką Halinką", Roksana Jędrzejewska; ilustracje: Jona Jung

     Bywa, że rodzice czegoś nie dostrzegają, coś jest ważniejsze dla nich, czy z powodu zapracowania zbyt mało chwil mogą wspólnie przeżywać z dziećmi. Jednak problemy i niesione przez nie emocje nie mogą czekać! Filip należy do szczęśliwców - zawsze jest z nim

"Pelikan. Opowieść z miasta", Lena Krohn

      Pelikana kędzierzawego zafascynował ludzki świat! Do tego stopnia zauroczył, że skłonił do posmakowania i zrozumienia. Skradzione ubrania zamaskowały ptasi wygląd, niezwykłe zdolności lingwistyczne ułatwiły opanowanie fińskiej mowy, a dar wnikliwej obserwacji pomógł poznać ludzkie zwyczaje oraz zyskać pracę. Ciekawie przebiegająca droga aklimatyzacji czasem natrafiała na ograniczenia wypływające z posiadania skrzydeł czy dzioba. Jej pielgrzym z ciekawością dziecka i autentyczną radością zaspokajał więc nieugaszone pragnienie wiedzy, zgłębiając księgi; delektował się też sztuką, którą pokochał bezgraniczną miłością. Stopniowo jednak przechodził gorycz rozczarowania pełnymi sprzeczności ludźmi. To ich wrażliwy, wnikliwy obserwator, dobre, niesplamione złem stworzenie- stąd jego mądre uwagi na temat człowieczego życia. Zyskał wśród nich dwóch przyjaciół o (niestety ) podobnie smutnych doświadczeniach; wyobcowanych, bo innych od pozostałych z miasta. Z powo...

"Tydzień Konstancji", Olga Masiuk

     Czy z niewidomym można rozmawiać o kolorach? "Tydzień Konstancji" udowadnia, że tak! Tytułowa bohaterka jest dziewczynką pełną zauroczenia światem, na którym według niej jest mnóstwo do lubienia. Wszystko ją na nim ciekawi, mnóstwo cieszy, chciałaby więc tego spróbować. Z powodu "zepsutych oczu" ma do rzeczywistości ograniczony dostęp, barwy opisują jej więc w sposób oryginalny i ciekawy najbliżsi. Nie zawsze jednak łatwo ich słowa spamiętać... Kolor złoty lubi najbardziej; każdy z nich pachnie. Zapachem przesycone jest właściwie wszystko- osoby, przedmioty, dni... To rozgadana narratorka książki, więc morzem słów opowiada w niej o ośmiu dobach własnego życia; nie następują one po sobie, są momentami, które w jakiś szczególny sposób utkwiły jej w głowie. Swoją historię zaczyna od soboty, która pachnie szarlotką i babcią; poniedziałek nielubianym porannym wstawaniem, czwartek- papkowatym ryżem ze szkolnej stołówki...      Kosti ma też wra...

"Lądowanie rinowirusów. Przeziębienie", Wojciech Feleszko

     Pewnie niejeden rodzic choć raz przeżywał męki podczas podawania dziecku niesmacznego syropu, niemiłego nawilżania sprayem nosa czy wyczekiwania końca chwili mierzenia temperatury. Jak najskuteczniej oswoić malucha z lekarzem i jego sposobami zwalczenia choroby? Wydaje mi się, że tłumacząc to, co się dzieje z chorym oraz objaśniając zbawienny na jego samopoczucie wpływ lekarstw. Świetną pomocą jest tu książka lekarza Wojciecha Feleszki- garść medycznych informacji na temat wirusów, bakterii oraz działania leków, zaplątanych w historię przeziębienia przedszkolaka Kajtka. Dynamiczna akcja rozwija się w niej na dwóch poziomach- w zrozumiałym dla dziecka- przedszkolu i domu chłopca oraz nieco mniej jasnym- jego organizmie. Wszystko zaczyna się niewinnie- od zabawy klockami z kolegą Jasiem; gdy ten kichnie, czatujące w kropli kataru wirusy zaatakują kolejny nos. To początek walki, którą jak w baśni- zakończy zwycięstwo zdrowia. Stanie się tak dzięki cierpliwym ob...

"Jeż", Katarzyna Kotowska

       Miłość nie zawsze jest łatwa; nie w każdej minucie to akceptacja, radość i lśnienie. Trzeba na nią pracować. Czasem boli. "Jeż" to niezwykła baśń o stopniowej drodze do rodzinnej więzi. Choć traktuje o procesie stawania się synem, matką i ojcem po adopcji, opowiada o każdej (! ) miłości między dzieckiem a jego rodzicami. W sposób niezwykle delikatny i mądry pokazuje, iż z braku ciepła, przytulania oraz po prostu czyjejś bliskości każdemu z nas mogą wyrosnąć kolce, świat przestanie czarować kolorami, urośnie góra chorobliwego lęku przed samotnością. Miłość to nie nagły cud! To cierpliwa wyrozumiałość- ona pozwala gubić kolce i oswajać się z tym, co każdy z nas potrzebuje . Piotrusia urodziła inna mama, a że nie był jej- oddała do Domu Dziecka; tam odnaleźli go rodzice. Smutek samotności mozolnie przemieniał się w szczęście bycia rodziną. Powoli, bo Piotruś długo kłuł, a jego kolczastość budziła zdziwienie i nieporadność mamy, taty.  ...

"Łazik i Klara", Erik Jakub Groch

     Uwielbiam  małe rozmiarem, a Wielkie głębią rozmowy z dziecięcą wrażliwością i właściwym jej świeżym sposobem postrzegania świata! Książka słowackiego poety Grocha to zbiór siedmiu opowieści pełnych filozoficznych pytań i myśli na temat życia i tego, co nas otacza; znakomity początek dalszych rozważań z dzieckiem. Spisana została z humorem, prostymi, krótkimi zdaniami o czytelnym dla dziecka przesłaniu. Tytułowych bohaterów łączy ze sobą przyjaźń. Są wrażliwi, pogodni, skłonni do refleksji; w prostych sytuacjach życiowych uczą się od siebie mądrości. Łazik to rudy szczeniak, przypominający dziecko. Klara wygląda jak mała dziewczynka, sposobem bycia i dojrzałością przypomina jednak dorosłą mamę. Doskonale oddają to liczne ilustracje, na których wygląda jakby była małą mniszką- nosi nieco za duże klapki, sukienkę jak habit i krótkie włosy. Kolorystyka została tu wyciszona, dominują odcienie brązu i zieleni. Podobnie jest z detalem rysunków- ukazują tylko t...

"Ogród. Dobra opowieść na wielki smutek", Georg Maag

     Przyznam, że bałam się mojej, ale i dziecięcej reakcji na tę książkę. Znałam ją jedynie ze zdawkowego opisu, po którym w głowie zostało jedynie wspomnienie nieposkromionej złości i czerni. Ciekawość okazała się silniejsza; gdy znalazłam ją na półce biblioteki, natychmiast postanowiłam zabrać do domu. Najpierw zgłębiłam sama i przegryzałam kilka dni. Nie jest łatwa, jednak w subtelny sposób porusza istotny problem. Zdecydowanie pewna, iż tego chcę, przeczytałam ją więc dziecku. Okazało się, że  jak zwykle dzieci często rozumieją znacznie więcej, niż nam się wydaje!      Jest to lektura ważna, a prosta w formie. Nie tylko jest to sprawą słów, ale i ilustracji, pulsujących lekkością, ciężarem, ale i natężeniem barw, doskonale wkomponowujących się w narrację. To opowieść o trudzie radzenia sobie z ogromnym, przerastającym człowieka smutkiem. Tym bardziej, że jest nim mała dziewczynka! Nie potrafi ona  pogodzić się z nagłą śmiercią ...

Seria książeczek o Mamie Mu, Jujja i Tomas Wieslander

     Kolorowe pastwiska, las pełen wielkich drzew, a w tle mała szwedzka wioska to dom dwójki całkiem odmiennych przyjaciół. Mama Mu jest jasnokasztanową krową o radosnym, ciepłym spojrzeniu, Pan Wrona zaś nerwowym sceptykiem. Różnią się niesamowicie, mimo tego często jednak spotykają. Zawsze wtedy dzieje się coś ciekawego, bowiem Mu wiele razy pragnie doświadczyć Nowego, podglądniętego w świecie ludzi- huśtania ("Mama Mu na huśtawce" ), kąpania się w pobliskim jeziorze ("Mama Mu nabija sobie guza" ), jazdy na sankach ("Mama Mu na sankach" )... Pociąga to za sobą szereg przezabawnych ułamków zdarzeń, które mimo racjonalnego poglądu Pana Wrony, dowodzą, że krowa ta jest szczególna i wiele potrafi. Ma bowiem w sobie cechy wytrwałego empiryka- odkrywcy, dziecięcy zapał i radość z rzeczy małych, spokój. Gdy czegoś chce- przeszkody nie istnieją. Umie się cieszyć i bawić, czym zaraża nie tylko swojego ptasiego przyjaciela, ale i czytelników. Historie o niej to ...

"Groszka. Piesek, który chciał mieć dziewczynkę", Sari Peltoniemi

     Ludziom wydaje się, że mają psy, czworonogom zaś, że posiadają ludzi; gdzie mieszka prawda? W sposób dosłowny, a przez to wyraźniejszy, odpowiedź daje fińska pisarka Peltoniemi. Myślę, że przesłanie, płynące z tej pięknie wydanej książeczki, dotyczące bycia z kimś innym  jest jeszcze

"Fikus", Wanda Mycielska

     Dziecko jest na tyle wrażliwe, że wierzy w życie i uczucia jego zabawek. Ulubiony w naszym domu mały, pluszowy pingwin ma swoje łóżeczko, skacze z Małyszem podczas zawodów na wyimaginowanej skoczni, chce grać w piłkę z drużyną Hiszpanii... Kiedyś aż tak nie było, wiele zmienił Fikus. Pozwolił uwierzyć, że do maskotki warto się przytulić. Tytułowy mały gałgankowy słoń z książki Mycielskiej to ktoś, kto opowiada o przywiązaniu do swej mamy- dziewczynki Klary i ich wspólnym odkrywaniu otaczającej rzeczywistości. To istota jeszcze mniejsza od niej i ta perspektywa patrzenia na świat przebija nieustannie przez stronice książki; jest zapewne bliska dzieciom- też przecież mniejszym od nas-dorosłych olbrzymów. "Fikus" to prostota dziecka towarzysząca przyglądaniu się i poznawaniu Nowego, komentowanie go. Układając sobie w głowie trudne czasem myśli, Fikus bowiem w łatwy sposób mówi o tym, co zapewne chwilami czuje każdy kilkulatek- zadziwieniu, radości, smutku, strachu...