Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

03 marca, 2011

"Fikus", Wanda Mycielska

     Dziecko jest na tyle wrażliwe, że wierzy w życie i uczucia jego zabawek. Ulubiony w naszym domu mały, pluszowy pingwin ma swoje łóżeczko, skacze z Małyszem podczas zawodów na wyimaginowanej skoczni, chce grać w piłkę z drużyną Hiszpanii... Kiedyś aż tak nie było, wiele zmienił Fikus. Pozwolił uwierzyć, że do maskotki warto się przytulić. Tytułowy mały gałgankowy słoń z książki Mycielskiej to ktoś, kto opowiada o przywiązaniu do swej mamy- dziewczynki Klary i ich wspólnym odkrywaniu otaczającej rzeczywistości. To istota jeszcze mniejsza od niej i ta perspektywa patrzenia na świat przebija nieustannie przez stronice książki; jest zapewne bliska dzieciom- też przecież mniejszym od nas-dorosłych olbrzymów. "Fikus" to prostota dziecka towarzysząca przyglądaniu się i poznawaniu Nowego, komentowanie go. Układając sobie w głowie trudne czasem myśli, Fikus bowiem w łatwy sposób mówi o tym, co zapewne chwilami czuje każdy kilkulatek- zadziwieniu, radości, smutku, strachu... W świecie, słowami Fikusińskiego, "o to chodzi, by się kochać", dobrze im bowiem razem. Najlepszym na to dowodem jest ciepło bijące z każdej relacjonowanej przez Fikusa historii. Są to chwile zwykłe, ale nie nudne, bliskie więc małym czytelnikom. Osadzone zostały w czystym świecie ze słonecznym brazylijskim akcentem; urzekły mnie stałością, naiwnością i prostotą. Wiele z nich słonik opatruje małymi, ale głębokimi rozważaniami. Prostota spostrzeżeń, języka, również dziecięce ilustracje sprawiają, iż mimo grubości książki trafia ona we wrażliwość dziecka, nie nudzi się ono i zdecydowanie chce uczestniczyć w dorastaniu dwójki przyjaciół.
 Wydawnictwo: Hokus- Pokus
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 84
Cena: około 29 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...