Przejdź do głównej zawartości

"Fikus", Wanda Mycielska

     Dziecko jest na tyle wrażliwe, że wierzy w życie i uczucia jego zabawek. Ulubiony w naszym domu mały, pluszowy pingwin ma swoje łóżeczko, skacze z Małyszem podczas zawodów na wyimaginowanej skoczni, chce grać w piłkę z drużyną Hiszpanii... Kiedyś aż tak nie było, wiele zmienił Fikus. Pozwolił uwierzyć, że do maskotki warto się przytulić. Tytułowy mały gałgankowy słoń z książki Mycielskiej to ktoś, kto opowiada o przywiązaniu do swej mamy- dziewczynki Klary i ich wspólnym odkrywaniu otaczającej rzeczywistości. To istota jeszcze mniejsza od niej i ta perspektywa patrzenia na świat przebija nieustannie przez stronice książki; jest zapewne bliska dzieciom- też przecież mniejszym od nas-dorosłych olbrzymów. "Fikus" to prostota dziecka towarzysząca przyglądaniu się i poznawaniu Nowego, komentowanie go. Układając sobie w głowie trudne czasem myśli, Fikus bowiem w łatwy sposób mówi o tym, co zapewne chwilami czuje każdy kilkulatek- zadziwieniu, radości, smutku, strachu... W świecie, słowami Fikusińskiego, "o to chodzi, by się kochać", dobrze im bowiem razem. Najlepszym na to dowodem jest ciepło bijące z każdej relacjonowanej przez Fikusa historii. Są to chwile zwykłe, ale nie nudne, bliskie więc małym czytelnikom. Osadzone zostały w czystym świecie ze słonecznym brazylijskim akcentem; urzekły mnie stałością, naiwnością i prostotą. Wiele z nich słonik opatruje małymi, ale głębokimi rozważaniami. Prostota spostrzeżeń, języka, również dziecięce ilustracje sprawiają, iż mimo grubości książki trafia ona we wrażliwość dziecka, nie nudzi się ono i zdecydowanie chce uczestniczyć w dorastaniu dwójki przyjaciół.
 Wydawnictwo: Hokus- Pokus
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 84
Cena: około 29 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;