Przejdź do głównej zawartości

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

     Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w
corocznym sabatowym tańcu. Na Blocksberg przylatywać mogą jedynie najstarsze wiedźmy; ona swoją niecierpliwością łamie odwieczne zwyczaje. Podczas tańca wokół magicznego ogniska pechowo zostaje rozpoznana; za przeciwstawienie się zasadom ponosi dotkliwą karę. Wywalcza sobie wtedy obietnicę uczestniczenia w sabatowym święcie pod warunkiem pomyślnego zdania egzaminu na dobrą czarownicę. W świecie baśni jest jeszcze dzieckiem, jednak narzucony sobie wytrwały rygor całorocznej nauki magii wypełnia skrupulatnie; świadczy to o ogromnej, wręcz dorosłej determinacji, ale i upartości. Pomaga jej w tym racjonalny przyjaciel - kruk Abraksas, którego mądre rady bohaterka ceni.
     Rok zgłębiania czarów obfituje nie tylko w sumienne studia, ale i zabawne przygody, rozwój wrażliwości moralnej. Czarownica nie stroni od ludzi; ma w sobie życzliwość do nich oraz empatię. Gdzie się pojawi, tam spontanicznie, z uśmiechem wyczarowuje dobro, zmieniając ludzką egzystencję. Jej magia doprawiona jest zawsze sporą dawką poczucia humoru, ale i radością z bezinteresownie podarowanej pomocy.
     "Malutka czarownica" to opowieść o inicjacji- bohaterka poprzez poznanie przechodzi od dzieciństwa do dorosłości, z rozczarowaniem odkrywając zasady rządzące światem. Zderzenie obu światopoglądów pokazuje, iż nie wszystko jest oczywiste, a mistrzowie mogą się czasem mylić. Z właściwym sobie poczuciem humoru oraz zasadą niestosowania agresji buntuje się przeciwko nim. Zwycięża! Uczestniczące w jej przygodach dziecko powinno zrozumieć, że nie trzeba mieć takiego samego zdania jak wszyscy, a własne warto odważnie wyrażać. Krytycyzm, jak i niespaczona złem dziecięca wrażliwość są w życiu ważne, warto więc pielęgnować je na przykład z pomocą lektury.
     Opowieść o dojrzewaniu małej czarownicy zabarwiona jest nie tylko uniwersalną mądrością, ale i humorem, o jej przygodach czyta się więc lekko, z przyjemnością. Wydaje się wręcz, iż trwają zbyt krótko. Na szczęście można rozpocząć kolejną przygodę lektury, tym razem z obficie przeplatającymi tekst grafikami Danuty Konwickiej. Mimo mrocznie kojarzonych latających mioteł, czarodziejskich ksiąg czy kaptura sukni- atrybutów czarownic, są one uśmiechnięte, ruchliwe, przyjazne. Tworzy je zagęszczony splot czarnych, precyzyjnych kresek, czytelny w odbiorze, nasycony optymizmem. Jeśli ktoś poczuje głód animowanych historii, warto tutaj włączyć niemieckojęzyczną wersję opowieści Otfrieda Preusslera (autora  "Małego duszka").
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 160
Format: 155x190 mm
Cena: około 24 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;