Przejdź do głównej zawartości

Seria książeczek o Mamie Mu, Jujja i Tomas Wieslander

     Kolorowe pastwiska, las pełen wielkich drzew, a w tle mała szwedzka wioska to dom dwójki całkiem odmiennych przyjaciół. Mama Mu jest jasnokasztanową krową o radosnym, ciepłym spojrzeniu, Pan Wrona zaś nerwowym sceptykiem. Różnią się niesamowicie, mimo tego często jednak spotykają. Zawsze wtedy dzieje się coś ciekawego, bowiem Mu wiele razy pragnie doświadczyć Nowego, podglądniętego w świecie ludzi- huśtania ("Mama Mu na huśtawce" ), kąpania się w pobliskim jeziorze ("Mama Mu nabija sobie guza" ), jazdy na sankach ("Mama Mu na sankach" )... Pociąga to za sobą szereg przezabawnych ułamków zdarzeń, które mimo racjonalnego poglądu Pana Wrony, dowodzą, że krowa ta jest szczególna i wiele potrafi. Ma bowiem w sobie cechy wytrwałego empiryka- odkrywcy, dziecięcy zapał i radość z rzeczy małych, spokój. Gdy czegoś chce- przeszkody nie istnieją. Umie się cieszyć i bawić, czym zaraża nie tylko swojego ptasiego przyjaciela, ale i czytelników. Historie o niej to seria pięciu książeczek tryskających radością, promieniujących zapałem do działania. Dynamiczne, wymowne rysunki, autorstwa Svena Nordqvista (autora serii o Pettsonie i Findusie, o których piszę tutaj ) mówią w nich czasem więcej niż słowa; są serią niesamowitych, zagadek rozwijających spostrzegawczość. Doskonale korespondują z tekstem, zabijając najmniejszy odcień nudy podczas  lektury, rozwijając wyobraźnię. To forma prosta do przyswojenia dla maluszków, świetna zabawa dla starszych; lekko absurdalny, ciepły i radosny świat. Istnieje szwedzka strona internetowa, na której można znaleźć m.in. kolorowanki czy fragmenty animowanej wersji tej opowieści; adres do niej tutaj.
Wydawnictwo: Zakamarki
Rok wydania: 2008- 2009
Ilość stron: około 28
Cena: około 23 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;