Przejdź do głównej zawartości

"Groszka. Piesek, który chciał mieć dziewczynkę", Sari Peltoniemi


     Ludziom wydaje się, że mają psy, czworonogom zaś, że posiadają ludzi; gdzie mieszka prawda? W sposób dosłowny, a przez to wyraźniejszy, odpowiedź daje fińska pisarka Peltoniemi. Myślę, że przesłanie, płynące z tej pięknie wydanej książeczki, dotyczące bycia z kimś innym  jest jeszcze
bardziej uniwersalne, dotyczy bowiem ludzkich relacji. To lektura inna od wielu nam znanych, choćby przez swój niemal kieszonkowy format czy miękkie czarno-białe portrety bohaterów (podobno brak dodatkowych kolorów sprzyja rozkwitowi wyobraźni;)
     Oboje z synkiem czuliśmy przyjemność czytania, oglądania i rozważań nad treścią. Tytuł  podpowiada, że mowa tu będzie o świecie, w którym role się poodwracały. Jest więc w nim inaczej, bowiem szczeniak - Groszka marzy o... Posiadaniu "własnego ludziątka"! Jak wiele dzieci z początku egoistycznie myśli o sobie - chce mieć dziewczynkę wyłącznie dla siebie, by się z nią bawić.  Zachodzi w niej jednak powolne, czasem niestety bolesne odkrywanie faktu, iż wbrew oczekiwaniom człowiek różni się jednak od psa. Musi przeżyć niezbyt miły wstrząs, by zrozumieć, że Dominika ma prawo być sobą i lubić to, co sama lubi. Nie jest to proste do zrozumienia dla małej Groszki; zmienia ją jednak dorastanie, w którym nagle w jej beztroskie chwile wkradnie się uczuć więcej niż tylko szczenięce szczęście - zazdrość, wstyd, strach, poczucie odpowiedzialności...
     Dochodzi w niej do ogromnej przemiany - świadomie zaakceptuje inność przyjaciółki. W jej sercu znajdzie się nagle więcej niż zgoda na nią - chęć zmiany samej siebie, by uszczęśliwić dziewczynkę. Odpowiedzialność za zaprzyjaźnienie się z nią. To bardzo dużo. Odkryje się wtedy przed nią Nieznane - zacznie odczuwać wielką radość z faktu, że już nie musi "mieć", że zaczyna dla kogoś "być" i może mu coś dawać, opiekować się nim. Zrozumie, że "jest przyjaciółką", a nie "ją ma". Będzie wiedzieć, że dzięki byciu razem obie są szczęśliwe.
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2010
Ilość stron: 130
Cena: około 24 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;