Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

08 czerwca, 2011

"Paproch", Eliza Piotrowska

     Iluż wśród nas zagubionych, zamkniętych w sobie, zaślepionych, zgorzkniałych?... "Paproch" Elizy Piotrowskiej (jej strona tutaj ) to trzy piękne baśnie- doprawione wyobraźnią prawdy na temat tego, co w ludzkiej egzystencji piękne, ale i smutne czy straszne. Każda z nich posiada prostą, niezbyt rozbudowaną fabułę, z pozoru traktującą o istotnym wycinku losu jakiegoś bohatera- przedmiotu. Poprzez ich symboliczną drogę wychodzi jednak dalej, opowiadając na temat konkretnego problemu człowieka. Tytułowemu Paprochowi brakuje radości, płynącej z poczucia własnej wartości, narcystycznej Piłce przeciwnie- krytycznego stosunku do siebie samej, zaś pogodna Ostatnia Kartka odkrywa w świecie zakłamanie oraz zazdrość. Poważne problemy ludzkiego istnienia jak w życiu- znajdują tu różne zakończenia: czasem szczęśliwe, innym razem nie; wszystkie skłaniają do refleksji, zasiewają empatię. Mimo trudności i powagi, ich furtka została otwarta przed młodymi czytelnikami w sposób delikatny i wyważony. Każde zdarzenie, słowo czy obraz budując magiczny nastrój wyciszenia, dba o jasność przekazu, liryzuje przestrzeń. Nic nie jest tu przypadkowe! Nieprzeładowanie ich trzech natłokiem informacji, emanująca prostota to wyciszający posmak rzeczywistości, wabiący mądre myśli, wyobraźnię i tajemnicę. Spotkanie z nim pomaga poznać źródło ludzkich postaw życiowych, emocji, z pewnością pobudza wrażliwość. Poddając w wątpliwość normy postępowania niektórych bohaterów, staje się nauczycielem jakże ważnego krytycznego odbioru codzienności, ten zaś buduje system wartości. Wszystko to czyni "Paprocha" lekturą uniwersalną i ważną- niezależnie od czasów oraz wieku czytelników, pomagającą w poruszaniu trudnych tematów, a może nawet skłaniającą do zmiany.
     Delikatnym posmakiem mistrzowskiego warsztatu ilustratorki Marii Ekier może być wizyta tutaj.
Wydawnictwo: Hokus- Pokus
Rok wydania: 2010
Ilość stron: 48
Format: 200x200 mm
Cena: około 30 zł

2 komentarze:

  1. A jesteś pewna, że dzieci nie będą się bały takich ilustracji? Ja bym się bała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że zrozumienie ich przychodzi wraz z czytaniem, bez poznania treści żyją swoim życiem. Ona je otwiera i oswaja, nadaje sens.
    Mój przedszkolak je lubi i rozumie. Są miękkie, tajemnicze, magiczne. Lubię różnorodność sztuki, trzeba dzieci do niej podprowadzać; zobaczą często więcej niż my.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...