Przejdź do głównej zawartości

"Lato misia Kazimierza", Paulina Wilk; ilustracje: Zosia Dzierżawska

     Zachęcając do ruchu, lato śmielej otwiera ludziom furtki do ludzi:)) Łatwiej z nim wychodzić do innych: spotykać, poznawać, zacieśniać więzy... Pomaga dojrzewać i usamodzielniać się. Dzielny miś Kazimierz (bohater znany nam z "Przygód misia Kazimierza") właśnie latem
wyjeżdża tramwajem, by zamieszkać na drugim krańcu miasta. Nie z troskliwą Anią, ale z kolegami-misiami będzie zbierał nowe, mocniejsze doświadczenia i poznawał życie. Każdy nas zmienia, wnosząc swoją niepowtarzalność, Kazio pod ich wpływem staje się samodzielniejszy, zyskuje też szerszą perspektywę, ocala w sobie jednak dużo zasad i osobistego uroku. Nieco staroświecka elegancja, uprzejmość oraz wrażliwość nadal pozostaną mu bliskie; nie wstydzi się ich, są naturalne i tak żywe, że rozsiane - kiełkują w innych misiach.
     Pluszowa rzeczywistość jest światem bardzo młodych, kruchym więc, nieco nieporadnym jeszcze, delikatnym... Większa samodzielność nie oznacza w nim samotności, bowiem Kazio ma trzech towarzyszy; odmiennych, co szczególnie ubogaca. Wspólne działania ich łączą, nabierają więc nie tylko tężyzny fizycznej, ale i duchowej - budują mocne, trwałe więzi. Podwórkowe życie potrafi przynosić tyyyle wrażeń! Misie nie tylko przebywają w domu Pauli, ale i są na boisku, w teatrze, ogrodzie, nad stawem, muzeum... Tworzą, zastanawiają się, czasem ponoszą przykre konsekwencje własnych działań, innym razem świętują...
     Przyjaźń sprzyja bezpieczeństwu, toteż wiele z tego, co robi bohater, wykonuje z właściwym sobie przejęciem i skupieniem. Udzielają się one czytelnikom, drobiąc chwile na mniejsze kawałki, spowalniając - łatwiej wtedy oswoić w sobie niechciane, zaprzyjaźnić się nie tylko z pozytywnymi; troskliwa to inicjacja. A że Kaziu uważnie obserwuje świat, pośród rozdziałów wiele rozsianych myśli; czasem ważkich, innym razem mądrych doświadczeniem, pięknych wrażliwością...
     Wiele staranności budowania świata przez Paulinę Wilk - piękny język, nienachalna drobiazgowość, uważnie odmalowane emocje... Kwitnie życie podwórkowe, misie popijają kompot z mirabelek, wędrują z latarką i scyzorykiem - to zatrzymane relikty odchodzącego już świata, do którego i ja mam sentyment, a że mieszkamy na uboczu małego miasta - jeszcze dla naszych dzieci naturalnego:) Przyżółkłe kartki książki to również jego pozostałość. Mnóstwo na stronach małych lub dużych formatem, kredkowych ilustracji Zosi Dzierżawskiej: urokliwych, nietryskających kolorami, pełnych emocji oraz zdarzeń. Budzących uśmiech sympatii:))
Rok wydania: 2013
Format: 155x190 mm
Ilość stron: 140
Cena: około 37 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;