Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

09 kwietnia, 2011

"Jeż", Katarzyna Kotowska

       Miłość nie zawsze jest łatwa; nie w każdej minucie to akceptacja, radość i lśnienie. Trzeba na nią pracować. Czasem boli. "Jeż" to niezwykła baśń o stopniowej drodze do rodzinnej więzi. Choć traktuje o procesie stawania się synem, matką i ojcem po adopcji, opowiada o każdej (! ) miłości między dzieckiem a jego rodzicami. W sposób niezwykle delikatny i mądry pokazuje, iż z braku ciepła, przytulania oraz po prostu czyjejś bliskości każdemu z nas mogą wyrosnąć kolce, świat przestanie czarować kolorami, urośnie góra chorobliwego lęku przed samotnością. Miłość to nie nagły cud! To cierpliwa wyrozumiałość- ona pozwala gubić kolce i oswajać się z tym, co każdy z nas potrzebuje. Piotrusia urodziła inna mama, a że nie był jej- oddała do Domu Dziecka; tam odnaleźli go rodzice. Smutek samotności mozolnie przemieniał się w szczęście bycia rodziną. Powoli, bo Piotruś długo kłuł, a jego kolczastość budziła zdziwienie i nieporadność mamy, taty.
     Tej niezwykle ważnej i pięknej historii towarzyszą proste w formie ilustracje autorki. Jak słowa, są oszczędne w zbędny detal, a przez to bardziej sugestywne i uniwersalne- historia mogła się wydarzyć każdemu i wszędzie. Istotna jest w nich gra barw, ich natężenie; kolory wypełniające kształty bez wyraźnego wnętrza gasną w zbyt długim oczekiwaniu na dziecko, z czasem stopniowo się rozpalają- gdy kiełkuje miłość a kolczastość znika.
      To baśń obowiązkowa zarówno dla dzieci, jak i rodziców- odsłania dwie niełatwe drogi- dziecka oraz małżeństwa, udowadniając, że choć trudne- mają one radosny koniec. Jest ostrzeżeniem- przepisem na niekolczastość. Porusza. W niezbyt dużej formie zamyka mnóstwo emocji, myśli i zdarzeń; rozpoczyna długie Ważne Rozmowy. Sprzyja im wyciszony ton harmonii słów i ilustracji oraz urzekająca prostota. Nasz przejęty pięciolatek pytał po niej, czy on też czasem kłuje...
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2003 i 2010
Ilość stron: 40
Cena: około 23 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...