Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

23 października, 2014

"Ballada", Blexbolex

     Rzeczywistość odbieramy niejednolicie, wyłapując z niej to, co akurat dla nas istotne. Choć we wspólnym patrzeniu wieele okruchów podobnych, wiele też odmienności. W "Balladzie" nawarstwia się kilka perspektyw zwróconych w stronę wojny wdzierającej się do
miasteczka. Każdy kolejny głos zatacza coraz szersze kręgi; może mówiących ośmiela opowieść poprzednika? Niewykluczone, że kolejni wiedzą więcej z racji świadomości niektórych faktów, dojrzałości, wieku.
     Kluczowa jest tu czynność relacjonowania: ożywiająca historię, przedłużająca jej istnienie. We wszystkich kręgach ilustracje przeplatają się ze słowami, a obie ze sfer mają tę samą wagę, są pełne prostoty. Opowiadania buduje podobny, misterny schemat. Najpierw migają obrazy, a każdy otworzyć można jednowyrazowym hasłem, wpisanym poniżej ilustracji - do zaklęcia, upiorów, potknięcia wyobraźnia dopowie więcej słów. Później rytm opowiadania nieco zwalnia - półstronicowy tekst uruchamia fantazję, która obrazami dopełni perypetie skrzata, tajemniczego nieznajomego, królowej... Coraz więc gęściej od zdarzeń, coraz bardziej intrygująco, zawsze zdawkowo. Mnożą się skróty, rosną pytania, napięcie podsyca ciekawość; czujemy tajemnicę, nieustannie się zastanawiając o co chodzi, co będzie za chwilę... Odpowiedzi czasem daje kolejna strona, innym razem fantazja; dochodzenie do nich przypomina grę - trzeba w nią włożyć wysiłek a zwieńczy go satysfakcja.
     "Ballada" to niewinność dziecka, gnającego ze szkoły do domu na ukochany podwieczorek, ale i niechciana dojrzałość, do której doszło doświadczając wojennej katastrofy. Przewaliła do góry nogami stabilny świat, zmieszała realizm z fikcją. Jest bałagan, panika oraz strach, ale i miłość, ziszczona nadzieja, szczęśliwy koniec... Im dłużej się czyta, tym więcej jasności. Zgłębiliśmy kilka razy;)
     O powstawaniu "Ballady" z pierwszej ręki - opowiada sam autor: tutaj;)
Wydawnictwo: Wytwórnia
Tłumaczenie: Anna Topczewska
Rok wydania: 2014
Format:  130x170 mm
Ilość stron: 280
Cena: około 45 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...