Przejdź do głównej zawartości

"Ballada", Blexbolex

     Rzeczywistość odbieramy niejednolicie, wyłapując z niej to, co akurat dla nas istotne. Choć we wspólnym patrzeniu wieele okruchów podobnych, wiele też odmienności. W "Balladzie" nawarstwia się kilka perspektyw zwróconych w stronę wojny wdzierającej się do
miasteczka. Każdy kolejny głos zatacza coraz szersze kręgi; może mówiących ośmiela opowieść poprzednika? Niewykluczone, że kolejni wiedzą więcej z racji świadomości niektórych faktów, dojrzałości, wieku.
     Kluczowa jest tu czynność relacjonowania: ożywiająca historię, przedłużająca jej istnienie. We wszystkich kręgach ilustracje przeplatają się ze słowami, a obie ze sfer mają tę samą wagę, są pełne prostoty. Opowiadania buduje podobny, misterny schemat. Najpierw migają obrazy, a każdy otworzyć można jednowyrazowym hasłem, wpisanym poniżej ilustracji - do zaklęcia, upiorów, potknięcia wyobraźnia dopowie więcej słów. Później rytm opowiadania nieco zwalnia - półstronicowy tekst uruchamia fantazję, która obrazami dopełni perypetie skrzata, tajemniczego nieznajomego, królowej... Coraz więc gęściej od zdarzeń, coraz bardziej intrygująco, zawsze zdawkowo. Mnożą się skróty, rosną pytania, napięcie podsyca ciekawość; czujemy tajemnicę, nieustannie się zastanawiając o co chodzi, co będzie za chwilę... Odpowiedzi czasem daje kolejna strona, innym razem fantazja; dochodzenie do nich przypomina grę - trzeba w nią włożyć wysiłek a zwieńczy go satysfakcja.
     "Ballada" to niewinność dziecka, gnającego ze szkoły do domu na ukochany podwieczorek, ale i niechciana dojrzałość, do której doszło doświadczając wojennej katastrofy. Przewaliła do góry nogami stabilny świat, zmieszała realizm z fikcją. Jest bałagan, panika oraz strach, ale i miłość, ziszczona nadzieja, szczęśliwy koniec... Im dłużej się czyta, tym więcej jasności. Zgłębiliśmy kilka razy;)
     O powstawaniu "Ballady" z pierwszej ręki - opowiada sam autor: tutaj;)
Wydawnictwo: Wytwórnia
Tłumaczenie: Anna Topczewska
Rok wydania: 2014
Format:  130x170 mm
Ilość stron: 280
Cena: około 45 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;