Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

29 listopada, 2015

"Królewna", Roksana Jędrzejewska-Wróbel; ilustracje: Marianna Oklejak

     Najpiękniejsze powstaje w relacjach z innymi, we wspólnym działaniu. Tytułowa Królewna ma mamę i tatę, świtę, mnóstwo niezwykłych zabawek, jednak więź z nimi jest znikoma, wręcz zimna. Zabiegani rodzice żyją raczej obok córki aniżeli z nią, zbyt doskonałe zabawki toną
w gąszczu wielości i dlatego żadna nie cieszy, świta Królewny nie wychodzi poza taktowny schemat obowiązków... Nie dziwi więc, że samotną bohaterkę otacza chłód manier i zimno emocji, w jej codzienności brakuje naturalnego uśmiechu oraz piękna. Rozkwitają nagle, gdy dziewczynka odkrywa inny - niepałacowy świat. Odtąd fala kontrastów zalewa książkową rzeczywistość; gryzą się ze sobą sztuczność dworu ze spontanicznymi działaniami dzieci, małoletni uśmiech z chłodem dorosłych, przesyt skarbca z ubogim podwórkiem, prostota z konwenansami, posiadanie z brakiem pazerności, sterylna czystość z naturalnym zabrudzeniem podczas działania... Przede wszystkim jednak zimna pustka samotności z uśmiechniętym współdziałaniem:)
     Królewna nie pasuje do podwórka strojem, jednak onieśmielone gościem dzieci przyjmują ją do siebie. Pozory mylą - wspólne działanie ubogaca obie strony, bo każdy może Coś komuś dać. Coś znacznie ważniejszego od zawartości zimnego skarbca rodziców Królewny! Coś, co daje szczerą radość oraz satysfakcję, czego nie przelicza się na materialne dobra, co pozwala w sobie i innych odkryć Skarb:) Na podwórku iskrzy to, co piękne - zdrowe relacje:)
     Pozory mylą; piękne bywa w środku puste, a prostota jest przyjacielem szczerości. Uwypuklony, baśniowo zapakowany temat międzyludzkich relacji jest u Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel (autorki m.in. "Kosmity" "Sznurkowej historii" czy "Florki") wyraźny ale nie natarczywy, ze zgrabną prostotą podany. Z łatwością dzieci pochwycą jego głębię i niejeden raz będą chciały powrócić do świata Królewny! Mnóstwo znaków w nim do odczytania, do pochwyceniawiele ważkich prawd, nad którymi warto się pochylić; uniwersalnych (nie tylko dla zafascynowanych księżniczkami dziewczyn!), wrażliwych, pięknych.
     Nad bogatym królestwem szaleją chmury, podwórkowe niebo jest pogodne. Dwór tonie w przesycie grubo kładzionych kolorów, zmyślnych zdobień i przesadnych form, podwórko - w zwyczajnie-niezwyczajnych, subtelnych, lekkich tworach czarodziejki wyobraźni. Ilustracje Marianny Oklejak (jej strona tutaj; zilustrowała m.in. "Kajtusia Czarodzieja", "Machiną przez Chiny" czy "Księgę Ludensona") znakomicie podkreślają dychotomię kontrastujących światów. Wznowienie opowieści na eleganckim papierze, w nowej szacie graficznej (wcześniej "Królewna" ukazała się w Wydawnictwie Literatura, można ją podglądnąć tutaj) nasyciło ją emocjami, baśniowością, dynamiką.
Wydawnictwo: Bajka
Rok wydania: 2015
Format: 205 x 260 mm
Ilość stron: 36
Cena: około 21 zł
Oprawa: twarda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...