Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

27 lipca, 2011

"Florka. Z pamiętnika ryjówki", Roksana Jędrzejewska-Wróbel; ilustracje: Jona Jung

     Zaczarowanie urodą świata najsilniejsze jest chyba w dzieciach; nam- dorosłym brakuje czasem świeżości, by na to, co znane popatrzeć odrzucając rutynę, w czymś oczywistym dostrzec magię. Spotkanie z tytułową Florką pobudza
ciekawość do penetrowania niezbadanych dotąd ścieżek, czaruje pomysłami, bawi. To mała ruchliwa ryjówka, która w uroczy sposób próbuje ogarnąć rozumkiem złożoność świata; jest w tym bystrą i wnikliwą obserwatorką.
     Dręczy ją mnóstwo problemów oraz pytań- kto zjada czas rodziców, dlaczego kałuża znika, czy można wyprać świat z kolorów... Nie zostawia ich samym sobie- wytrwale drąży myśli, by po swojemu objąć i zrozumieć, a drogi objaśniania podszywa wyobraźnią, wrażliwością oraz poczuciem humoru. Filozofowanie to z pewnością nie jest nudne! Zadziwienie skrojone na miarę kilkulatków odbija wiele drobiazgów z ich codzienności- odkrycie własnego cienia, posiadanie skarbu, obejmujący wszystkich proces rośnięcia... Jak wiele dzieci w jej wieku nie lubi sprzątać, marzy o przyjaźni, jest skora do zabawy, jednak w perspektywie Florki codzienność jest przepełniona intrygującą magią; nawet to, co małe potrafi cieszyć. Temperament i samodzielność spychają ją tam, gdzie nie każdemu jest dane być, dlatego wnioski jej wesołych refleksji bywają niebanalne, odkrywcze. Trudno się z nią smucić czy nudzić.
     Swojej córeczce- marzycielce tatuś podarował zeszyt, z którego rezolutna ryjówka uczyniła pamiętnik. Zapisuje w nim urokliwe skrawki wspomnień; ich język przepełnia świeżość energii i uśmiech, szybkie tempo. To czysta radość czytania, bo bohaterka jest rewelacyjnym opowiadaczem! Mozaika myśli zamknięta w krótkie rozdziały o tytułach kolejnych miesięcy układa się w cały rok. Odbija się w nim pomysłowa, pogodna Florka, która wie, że trzeba umieć zatrzymać się nad skarbami codzienności i mieć odwagę pytać. Jej worek doświadczeń jest coraz pełniejszy, jednak mnóstwo fascynacji trzeba będzie jeszcze do niego schować...
     Jona Jung utrzymała swe prace w podobnym nastroju- wielkie oczy ryjówki z ciekawością spoglądają z nich na świat. Jak w "Rozmowach ze świnką Halinką" tego samego duetu tekstowo- ilustratorskiego dominuje w nich pogodny róż, ciepła kolorystyka nieskomplikowanych kształtów, uśmiech. Czasem przemycają jakieś zabawne szczegóły, zawsze- budzą pozytywne emocje.
      Fragment książki można przeczytać tutaj.
Wydawnictwo: Literatura
Rok wydania: 2008
Format: 200x200 mm
Ilość stron: 56
Cena: około 19 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...