Przejdź do głównej zawartości

"Florka. Z pamiętnika ryjówki", Roksana Jędrzejewska-Wróbel; ilustracje: Jona Jung

     Zaczarowanie urodą świata najsilniejsze jest chyba w dzieciach; nam- dorosłym brakuje czasem świeżości, by na to, co znane popatrzeć odrzucając rutynę, w czymś oczywistym dostrzec magię. Spotkanie z tytułową Florką pobudza
ciekawość do penetrowania niezbadanych dotąd ścieżek, czaruje pomysłami, bawi. To mała ruchliwa ryjówka, która w uroczy sposób próbuje ogarnąć rozumkiem złożoność świata; jest w tym bystrą i wnikliwą obserwatorką.
     Dręczy ją mnóstwo problemów oraz pytań- kto zjada czas rodziców, dlaczego kałuża znika, czy można wyprać świat z kolorów... Nie zostawia ich samym sobie- wytrwale drąży myśli, by po swojemu objąć i zrozumieć, a drogi objaśniania podszywa wyobraźnią, wrażliwością oraz poczuciem humoru. Filozofowanie to z pewnością nie jest nudne! Zadziwienie skrojone na miarę kilkulatków odbija wiele drobiazgów z ich codzienności- odkrycie własnego cienia, posiadanie skarbu, obejmujący wszystkich proces rośnięcia... Jak wiele dzieci w jej wieku nie lubi sprzątać, marzy o przyjaźni, jest skora do zabawy, jednak w perspektywie Florki codzienność jest przepełniona intrygującą magią; nawet to, co małe potrafi cieszyć. Temperament i samodzielność spychają ją tam, gdzie nie każdemu jest dane być, dlatego wnioski jej wesołych refleksji bywają niebanalne, odkrywcze. Trudno się z nią smucić czy nudzić.
     Swojej córeczce- marzycielce tatuś podarował zeszyt, z którego rezolutna ryjówka uczyniła pamiętnik. Zapisuje w nim urokliwe skrawki wspomnień; ich język przepełnia świeżość energii i uśmiech, szybkie tempo. To czysta radość czytania, bo bohaterka jest rewelacyjnym opowiadaczem! Mozaika myśli zamknięta w krótkie rozdziały o tytułach kolejnych miesięcy układa się w cały rok. Odbija się w nim pomysłowa, pogodna Florka, która wie, że trzeba umieć zatrzymać się nad skarbami codzienności i mieć odwagę pytać. Jej worek doświadczeń jest coraz pełniejszy, jednak mnóstwo fascynacji trzeba będzie jeszcze do niego schować...
     Jona Jung utrzymała swe prace w podobnym nastroju- wielkie oczy ryjówki z ciekawością spoglądają z nich na świat. Jak w "Rozmowach ze świnką Halinką" tego samego duetu tekstowo- ilustratorskiego dominuje w nich pogodny róż, ciepła kolorystyka nieskomplikowanych kształtów, uśmiech. Czasem przemycają jakieś zabawne szczegóły, zawsze- budzą pozytywne emocje.
      Fragment książki można przeczytać tutaj.
Wydawnictwo: Literatura
Rok wydania: 2008
Format: 200x200 mm
Ilość stron: 56
Cena: około 19 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;