Przejdź do głównej zawartości

"Kajtuś Czarodziej", Janusz Korczak; ilustracje: Marianna Oklejak

      Wrażliwość młodości jest butna oraz niecierpliwa. Głośno walczy z niedoskonałościami świata, wspierając się odwagą i wesołością, jednak - rzeźbiona gorzkim doświadczeniem - pokornieje; wkracza w dorosłość. Już wie, że niełatwo być reformatorem, że zmiany wprowadza się powoli,
zaczynając od siebie. To szlak moralności: z leżącego na odległym biegunie egoizmu tytułowy Kajtuś dotarł nim do altruizmu! Nie była to lekka podróż - upojenie własną siłą zamienił na zrozumienie, iż winna ona pomagać Dobru, na empatię. Nie zaspokajaniu własnych potrzeb, byciu ważnym, lecz Służbie życzliwej łagodności, zauważeniu człowieka obok, według Korczaka bowiem człowiek nie jest panem siebie, ale niewolnikiem obowiązków etycznych. Inicjacja w dorosłość boli goryczą prawdy, odkryciem pustki, tęsknotą za świadomością bycia potrzebnym, zmęczeniem, przyniosła jednak chłopcu cenne uspokojenie. Tylko szczególnie wrażliwi cierpią, widząc dwoistą naturę rzeczy.
     Książka to trudna, ale trzeba sobie i dzieciom stawiać wyzwania. Wykład moralny "Kajtusia Czarodzieja" skrywa płaszcz wciągającej, trzymającej w napięciu akcji, bohaterem jest bowiem chłopiec pomysłowy, elokwentny, odważny. Niecierpliwość i natura eksperymentatora pchają go ku temu, co wesołe, trudne oraz tajemnicze, samodzielność ulega więc impulsom porywczości, niezagojone rany szukają akceptacji i podziwu. To dowód na prostą, nieustannie aktualną prawdę - każdy po prostu chce być lubiany, ważny. Antoś (Kajtuś to przezwisko) siłę swoją odkrywa w doskonalonej z każdym dniem umiejętności czarowania; z początku upaja się nią, z czasem zauważa również i cienie. Staje się więźniem magii - zmęczonym, samotnym, niezadowolonym. I niepotrzebnym. Porzuca warszawskie figlowanie, by w dalekim świecie odnaleźć szczęście, prawdę, poznać prawdziwe życie. Jest gwiazdą paryskiego cyrku, odkryciem Hollywood, przybranym synem amerykańskiego miliardera... By zrozumieć, że sensem życia jest bezinteresowne dobro, życzliwość, akceptacja.
     Akcję ważnej dla dziecka, mądrej również i dla dorosłego książki oparł Korczak w głównej mierze na dialogach; znikome komentarze narratora zwykle uwypuklają tok myślenia bohatera, jego bystre spostrzeżenia, nie komentują. Taki zabieg podkreśla niespokojne dzieje młodego czarodzieja oraz otaczający go zewsząd chaos, dynamizuje napięty wydarzeniami tekst. W labiryncie pędzącego życia, natłoku sprzecznych informacji niełatwo decydować, tym bardziej więc zrozumiała jest gorzka świadomość Kajtusia o ogromie głupstw robionych przez ludzi z braku zastanowienia. Chęci i silna wola hartują spokój. Zrozumiał to chłopiec, odbija i gasnąca napięciem bezpretensjonalna narracja.
     Na przekór trudnej tematyce, podporządkowane słowom ilustracje Marianny Oklejak (jej blog tutaj) są lekkim, chwilami nawet naiwnym widzeniem świata. Dużo w nich kolorów, uproszczeń i dynamiki, wiele w postaciach emocji. Przejrzystością budują zamyślony nastrój, dając odbiorcy przestrzeń do wypełnienia pogodą wyobraźni.
*        *        *
"Życie jest jak dziwny sen. Kto ma silną wolę i silną chęć służby ludziom, temu życie pięknym będzie snem. Choćby droga do celu była poplątana, a myśli niespokojne."
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2012
Format: 202x267 mm
Ilość stron: 224
Cena: około 37 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;