Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

21 stycznia, 2017

"Prawie się nie boję...", Anna Onichimowska; ilustracje: Aleksandra Woldańska-Płocińska

     Ludzkie lęki nieustannie dopełniają korowód paniki; jego ogniwa to nie tylko kolejny strach, ale i  następne osoby, które dotyka. Paraliżuje, blokuje działania, magnetyzuje wyobraźnię; niekiedy można myśleć tylko o nim. Ważne, by mu się nie poddawać,  mierzyć się z nim, szukać
wsparcia w bliskim człowieku. Niby to łatwe, czasem jednak tak prosta recepta okazuje się zbyt trudna; właśnie o odnajdywaniu bezpiecznej ostoi dalekiej od obaw i lęków jest ta piękna i jakże ważna książka:)
      Bulbes trwoży się, że mamę porwali gangsterzy, a on ma zbyt mało pieniędzy na okup, czekająca z nim pani ze świetlicy martwi się o psa, który boi się o nią w domu, mama niepokoi się o wybuch złości syna, gdy kolejny raz spóźni się po niego, przyjaciółka szkolna - Hania panicznie lęka się potwora z dziury nieopodal domku letniskowego, sąsiedzi martwią się o zaginionego kota... Strach bohaterów splata się ze sobą, tworząc pajęczynę dygotań, złych emocji, nieprzyjaznych podszeptów wyobraźni; jest coraz gęstszy, posępniejszy, coraz bardziej przypomina bagno, z którego trudno się wydostać. Okrutna lawina niemocy zostaje szczęśliwie zatrzymana! Tam, gdzie wyobraźnia wędruje za daleko potęgując lęk, pojawia się drugi człowiek. To on w bezpieczny i przyjazny sposób rozjaśnia mrok, pomaga oswoić lęk, dzięki niemu topnieje strach! Niekoniecznie musi być dorosły czy silny, ważne, by miał w sobie wrażliwość, umiał się wsłuchać w lęk, patrzył z dystansem i sympatią.
      Nieprzyjazne emocje i podsycana nimi wyobraźnia mogą okazać się pułapką na tyle trudną, iż samodzielne wyswobodzenie z niej okaże się niełatwe. Każdy w książce Anny Onichimowskiej się czegoś boi; autorka nie wyśmiewa lęków, nie daje wyłączności na doświadczanie ich tylko dzieciom, nie wartościuje niepokoi; wszystkie historie domyka uśmiechem i nadzieją. W nienachalny, naturalny sposób przestrzega, by ze swym strachem nie pozostawać samemu. Powaga, subtelny humor, waga dotykanego problemu i lekki, prostota języka oraz ilustracji komponują szczególność lektury. To, co realne miesza się tu z tym, co zmyślone; granice metafor i fantazji zacierają się, trudno też jednoznacznie przypisać książce adresata. Znakomicie trafia do młodych, świetnie też otwiera starszych; niejeden dorosły również się w niej odnajdzie;)
     Ilustracje Aleksandry Woldańskiej-Płocińskiej dominują na każdej ze stron. To w nie zanurzono wyważony tekst, który dopowiadają; jest w nich dużo narracji, mnóstwo nastroi i nieprzesycenie detalami. Miękkie, chwilami naiwne kształty zachęcają do szukania emocji bohaterów, uwypuklają je.
     Warto doświadczyć innych spotkań z twórczością Anny Onichimowskiej, można sięgnąć choćby po: "Tajemnicę Malutkiej", "Koniec świata i poziomki", "Daleko czy blisko". Rozmowę z autorką można posłuchać tutaj. Aleksandra Woldańska-Płocińska jest znana m.in książek: "Kocham Pana, Panie Tygrysie!" czy "Pierwsze urodziny prosiaczka".
      Dodatkową zachętą do przeczytania książki powinien być fakt, iż otrzymała wyróżnienie literackie w konkursie Polskiej Sekcji IBBY w 2016 roku:)
Wydawnictwo: Ezop
Rok wydania: 2016
Format: 190 x 250 mm
Ilość stron: 48
Cena: około 25 zł
Oprawa: twarda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...