Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

12 września, 2013

"O Melanii, Melchiorze i panu Przypadku", Roksana Jędrzejewska-Wróbel; ilustracje: Paweł Pawlak

     Nieśmiałość krępuje starania o serdeczny międzyludzki kontakt; trudno zrozumieć ją błyskotliwej przebojowości, ciężko zaakceptować osobistą. Ciemne okulary oraz słomkowy kapelusz maskują brak pewności siebie, wyraźnie odcinając Melanię od świata,
pragnienia Melchiora paraliżuje pąsowiejąca twarz. Stresują się częściej niż inni. Przemykają. Szeptają półsłówkami. I milczą, choć strach i tęsknoty rozrywają wrażliwe wnętrze. Nie wierzą w lek, który dodałby im pewności siebie, doskwiera samotność, nie znajdują bowiem w nikim wsparcia! Do chwili pewnego przypadku, który zmusi ich do wymówienia kilku słów...
     Niełatwo obłaskawić w sobie niechcianą samotność, czekanie na tytułowy przypadek właściwie prowadzi donikąd. Roksana Jędrzejewska-Wróbel (autorka m.in. książek: "Kosmita", "Rozmowy ze świnką Halinką", "Sznurkowa historia"...) subtelnie podszeptuje nieśmiałym, by szukali... Podobnych sobie! Jak przystało na historię oswajającą, opowieść wieńczy delikatna, radosna stabilizacja. Jej różowy, miłosny odcień nie zaprasza do lektury jedynie romantycznych czytelników - z ogromnym wyczuciem wyłowi esencję nieśmiałości; tym, którzy znają ją doskonale doda otuchy, przebojowym umożliwi nasiąknięcie empatią. W życiu bywa jak u książkowych świnek - pozory mylą: wielu chowa wstydliwość za parawanem psa, głośnego śmiechu, krzykliwego stroju...
     Historia to krótka, pełna prostoty i delikatności, tym bardziej więc ujmująca; wraca się po niej nie tylko z sugestywnym doznaniem izolującej nieśmiałości, ale i uśmiechem na twarzy. Dostrzegam w niej sporo staranności - mnóstwo celnych spostrzeżeń, a znikomość nieistotnych detali, sporo spokoju oraz wyczucia, umiejętnie dobranych słów; wysublimowany język przyjaźnie pomaga zagłębić się w świecie lęków i emocji. Choć wiele w nim węzłów czy nieporadności, dużo też poczucia bezpieczeństwa, sprzyjającego otwartości na świat.
     W pieczołowitych ilustracjach Pawła Pawlaka (jego "Czarostatki i parodzieje" to jedna z naszych ulubionych książek, seria "Podręcznych nieporadników" również) doszukaliśmy się wielu autorskich dopełnień historii - zachęcają, by na nowo ją przeżyć. Budują nastrój, wciągają w emocje, potęgują uczucia; mimo iż nie krzyczą o uwagę, zdecydowanie przykuwają wzrok. Kanciatość miesza się w nich z precyzją detali, dominanty kolorystyczne z narracyjnością, swoboda z łagodnym uśmiechem; harmonijnie splatają się ze słowami.
Wydawnictwo: Bajka
Rok wydania: 2013
Format: 205x260 mm
Ilość stron: 36
Cena: około 22 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...