Przejdź do głównej zawartości

"Pisklak", Dorota Gellner; ilustracje: Jona Jung

     Miłość bywa ślepa; z jej ładunkiem kwestia scenerii staje się marginalna. Tytułowy pisklak wykluwa się na wieży baśniowego zamku. Poznajemy też smoka, rodzinę królewską, rycerzy, wróżkę... Każdy posiada atrybuty rodem z magicznych opowieści; wypatrzymy ich sporo, bowiem
barwne ilustracje poszerzają rymowany tekst. Wiele tu prawdy oraz humoru rodem z codzienności rodzin, w których na świat przychodzi maleństwo - chodzenie na palcach smoka, wizyty licznych zamkowych gości, zderzenie opinii rodziców z prawdą o noworodku... Narracja fantastycznie prowadzi czytelników przez labirynt podekscytowania, euforii, rozczarowań czy też przymilań. Okazuje się, że rozpieszczanie wiedzie do bezcennej pewności bycia kochanym - ogromnego skarbu, który stał się udziałem pisklęcia. Podelektujcie się nią rodzinnie, przypomnijcie sobie jak u Was było;)
     Liczy się tu każdy detal - zręcznie prowadzona fabuła, rozmiar i kolor czcionki, mimika bohaterów nieprzeładowanych ilustracji, rytmiczność opowieści, jej melodia, napięcie, nagły zwrot akcji... Wiele emocji; ich nieodłącznym sprzymierzeńcem okazuje się humor - towarzysz każdej ze stron, zamknięty czasem w słowach, innym razem pochwycony przez ilustracje; zawsze trafny, wyrażony skrótem majstersztyk. Wszystko tu przemyślane, nieprzeładowane, a zarazem nasycone treścią do pochwycenia, uśmiechu i rozmów z tymi, którzy już mówić potrafią. Twarde, kartonowe strony sprzyjają powrotom;)
     Dorotę Gellner znaliśmy wcześniej m.in. z "Dzieci w ogrodzie"; Jonę Jung - z "Kosmity", serii o "Florce", "Rozmów ze świnką Halinką"; tworzą mistrzowski duet!




wydawnictwo: Bajka
rok wydania: 2017
format: 170 x 190 mm
ilość stron: 24
cena: około 20 zł
książka kartonowa

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;