Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

07 lipca, 2017

"Panna Foch", Barbara Kosmowska

     Gdy sercem targa burza uczuć i emocji niełatwo poruszać się w labiryncie relacji; pozory często mylą. Nastoletnia Pola silnie przeżywa przymusową przeprowadzkę na nieatrakcyjną wieś z kipiącej nowinkami stolicy. Na tyle mocny to dla niej dramat, że z początku nie zauważa jasnych
stron: coraz silniej spojonej rodziny, rozkwitającej przyjaźni, kiełkującej miłości, rozwijającej się pasji... Liczy się jej ból - żałoba po utraconym rytmie życia, pozostawionej przyjaciółce, oddaleniu od centrum modowych i muzycznych nowinek... Autentyczne problemy, uczucia i emocje są przez nią niedostrzegane. Długo duchowo należy do tego, co musiała pożegnać; nie potrafi sama zamknąć drzwi za warszawskim życiem, robi to za nią dopiero dramatyczne rozczarowanie. O tym, co się dzieje wokół opowiada osobiście; obiektywnym zderzeniem z jej relacjami jest pamiętnik pisany przez jej rówieśnika - dojrzałego, wrażliwego Janka.
      Stopniowo w tym ciepłym, ale niepozbawionym problemów świecie Pola dostrzega wartość. Już nie ocenia pochopnie, a zaczyna nasiąkać serdecznością - z tytułowej Panny Foch zmienia się w uśmiechniętą, empatyczną dziewczynę. Jak wiele dostrzega powodów do radości, ileż nagle zauważa relacji, o które warto dbać, w rozwiązanie iluż problemów autentycznie angażuje się i wnika! Metamorfoza to piękna, istotna. Ważna czytelniczo nie tylko dla nastolatków, ale też ich rodziców; nasycona otuchą i uśmiechniętym spokojem.
     Potrzebujemy wiary w świat dobry, mimo piętrzących się problemów ze stałym - baśniowym zakończeniem. Traktując o problemach nastolatków oraz ich rodziców Barbara Kosmowska umacnia ją nie pierwszy raz. Czarownie podkreśla wartość relacji międzyludzkich; pokazuje, że są trudne, ale też niezbędne. Piękna, romantyczna, subtelna lekcja dorastania! Mimo poważnych, refleksyjnych tematów podana ze znakomitym humorem, spojona mistrzowskim rytmem, okraszona niezliczoną ilością wyśmienitych smaczków i detali. Trafny, bo empatyczny, uśmiechnięty język, który nie boi się wzruszeń to jej kolejny atut.
     Inne książki Barbary Kosmowskiej to mi.in.: "Tru""Kolorowy szalik", "Puszka", "Dziewczynka z parku".
*          *          *
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
ilustracje: brak
rok wydania: 2015
format: 140 x 192 mm
ilość stron: 192
cena: około 18 zł
oprawa: miękka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...