Przejdź do głównej zawartości

"Asiunia", Joanna Papuzińska; ilustracje: Maciej Szymanowicz

     Wojna skąpo częstuje uśmiechem nawet skore do radości dzieci! Pięcioletnia Asiunia (mała Joanna Papuzińska - to książka autobiograficzna!) coraz wyraźniej doświadcza jej obcych komunikatów, zdarzeń, realiów; patrzy na nie dziecięcymi oczami, nie do końca pojmując.
Niemieccy żołnierze zabrali mamę, znikoma ilość cudzych przedmiotów zastąpiła własne, domem przestały być te same ściany... Zaradna babcia, ciocia z niegasnącym poczuciem humoru, bracia, którzy musieli szybciej dorosnąć, sąsiedzi, niemieccy i rosyjscy żołnierze... Przez pamięć dziewczynki przesuwa się ta galeria postaci, szczęśliwie nie gasząc rezolutnej ciekawości światem.
     Asiunia zauważa to, co bliskie, co dostrzegłoby wiele dzieci - smutek, samotność, głód, chłód, niewygody, brak sprzętów... Próbuje poukładać je sobie w głowie. Doświadcza ich łagodnie - nie pojmuje pełni okrucieństw: zaradność dorosłych zapobiega traumie, stając po stronie zwycięskiego dobra. Jej wspomnienia nie odrealniają wojennej rzeczywistości, dziecięca wrażliwość nie drąży przyczyn, nie tamuje też spontanicznych okazji do zabawy i doświadczania świata.
     O wojnie i powstaniu warszawskim dowiadujemy się bezpośrednio od dziewczynki - rezolutnej, spostrzegawczej, wrażliwej. Jej narracja brzmi autentycznie; płynie lekko, rytmicznie, bez zbędnych ozdobników i sztywnego dydaktyzmu; nie pozwala zgubić prawdy na temat wojennych realiów. Sugestywnie przemówi do dzieci - ich wyobraźni, wrażliwości, emocji. Nasz siedmiolatek co jakiś czas przywołuje polekturowe okruchy, ceniąc własne z chwil dostatku i pokoju. Pochwytam nić, bezpiecznie rozciągniętą przez Joannę Papuzińską (m.in.: autorkę: "Opowieści" czy "Uśmiechniętej Planety"), dopowiadam więcej - powinniśmy cenić to, co dookoła pozornie oczywiste!
     Maciej Szymanowicz zyskał naszą sympatię natychmiast po spotkaniu z "Rymobraniem" Agnieszki Frączek czy "Wierszami dla dzieci" Tuwima. Krągłe, wyraziste kształty elementów ilustracji wypełniają obrazy spokojem, miękko zanurzają w emocjach i nastroju chwil. Wiele mówią w nich nasycone barwy oraz mimika bohaterów, pogrążonych w dziwnym śnie; estetyka umiaru nie gubi istoty treści.
Wydawnictwo: Literatura
Rok wydania: 2011 i 2012
Format: 165x235 mm
Ilość stron: 48
Cena: około 18 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;