Przejdź do głównej zawartości

"Rymobranie", Agnieszka Frączek; ilustracje: Maciej Szymanowicz

      U dzieci spontaniczna wiara w żywy świat wyobraźni nie potrzebuje wiele, by się doskonale bawić; i język może być dla maluchów atrakcyjnym pretekstem do figlowania! Agnieszka Frączek (autorka m.in. "Jeśli bocian nie przyleci, czyli skąd się biorą dzieci")
słowem wyczarowuje radosną atmosferę - jej język mieni się całą okazałością mowy: trafnością nieprzegadanych słów, ich podobieństwem brzmieniowym, rytmicznymi strofami, tworzeniem wyrazów nowych... Zręcznie rymowane wierszyki są niewymuszone - naturalne, kipiące dziecięcą energią oraz świeżością, barwnie plotkujące na temat oryginalnych ludzi oraz zwierząt. Nieodłącznym towarzyszem wersów jest znakomite, odpowiadające naszemu, poczucie humoru, wciągające czytelników do doskonałej zabawy, niekoniecznie kończącej się wraz z ostatnią stroną książeczki. W jej absurdzie poznać można Krasmarudka - stworka łatwo wpadającego w złość, Dinożarła - łakomego krewnego dinozaurów, Grubelka - ptaka olbrzymiej wagi... Najprostsze słowa i najzwyklejsze zdarzenia tkają ten niepoważny, urokliwy świat. Każde sympatyczne spotkanie z nim rozpoczyna nieznany słownikowi, intrygujący wyraz - tytuł: błyskotliwy, czytelny, zachęcający do szukania odpowiedzi wśród własnych skojarzeń. Konfrontacja jej ze zgrabnymi strofami oraz energetycznymi ilustracjami Macieja Szymanowicza (zilustrował Platynową Serię Wilgi, m.in. "Wiersze dla dzieci" Tuwima; jego strona tutaj) to kolejny etap doskonałej zabawy z "Rymobraniem". Ta przemyślana gra obrazów i tekstów jak magnes przykuwa dzieci pochwałą radości i wyobraźni, zaskakuje, pobudza wrażliwość lingwistyczną oraz plastyczną, wyzwala pozytywne emocje.
 *     *     *
Fragment:
"Niby mały grzeczny stworek...
Domek ma pod muchomorem,
zwykle siedzi tam po cichu,
ale gdy weń wstąpi licho,
to z miłego krasnoludka
w mig się zmienia w KRASMARUDKA."
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: 2010
Format: 210x260 mm
Ilość stron: 32
Cena: około 19 zł

Komentarze

  1. Bardzo chcielibyśmy przeczytać :) Koniecznie będę musiała poszukać w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze polecam- wspaniała zabawa!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiersze Agnieszki Frączek uwielbiamy!
    "Rymobrania" w bibliotece naszej nie mają, więc chyba zakupię ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Waaarto! Każdy (z wielu! ) powrotów do tego tomiku wywołuje u nas niegasnącą radość, inspiruje do własnych zabaw z językiem, śmieszy;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;