Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

30 grudnia, 2011

"Jeśli bocian nie przyleci, czyli skąd się biorą dzieci", Agnieszka Frączek; ilustracje: Iwona Cała

      W dzisiejszych czasach nie ma chyba dzieci wierzących w znalezienie ich wśród główek kapusty, czy przyniesienie przez bociana. Z bajkami wygrywa szczerość; prawda o oczekiwaniu na narodziny jest na tyle piękna, że nie trzeba jej niczym zabarwiać! Kiełkującej
miłości przez dziewięć miesięcy radosne tempo wygrywają: uśmiech, troska, niecierpliwość; czasem na cud narodzin trzeba jednak czekać znacznie dłużej, bywa, że natura zawodzi... Nie tylko rodzice wyglądają, wypatrują też i dzieci. Książeczka Agnieszki Frączek jest zgrabną historią rodzinną o oczekiwaniu na Spotkanie. Zaczyna je przypadkowe poznanie się mamy z tatą, kończy magia rodzinnej codzienności. Maleńki człowieczek oraz rodzice nie mogą doczekać się siebie, adopcja jest wiec dla nich wybuchem tryumfalnej radości, naturalnym biciem serca; zaczarowuje wszystko i wszystkich wokół. 
     To doskonała furtka do rozmów na temat adopcji, opowieść o nadziei na wypełnienie rodzinnej pustki, o byciu od zawsze w sercu rodziców. Kondensuje w sobie głęboki, jakże wielki ładunek emocji, uczuć; sztuką jest powiedzieć tak dużo, a lapidarnie, prosto. Splot nieprzegadanych słów i obrazów sprzyja czytelności, uwypukla to, co ważne. Zdania wiersza są lekkie, ciepłe, przepełnione miłością i humorem. Iwona Cała (ilustratorka m.in. "Opowiadań dla przedszkolaków", "Dżok, legenda o psiej wierności"  ) doskonale wtopiła się w ich nastrój- jej pastelowe obrazy mają w sobie zwiewność, uśmiech, nutę poezji.
     Temat adopcji poruszyła też Katarzyna Kotowska w "Jeżu".

***
"Z uśmiechem myślę o tym,
że choć przez bocianie psoty
nigdy mnie nie miała w brzuszku,
wciąż nosiła mnie w serduszku." 
Agnieszka Frączek
Rok wydania: 2008, 2011
Format: 210x230 mm
Ilość stron: 24
Cena: około 19 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...