Przejdź do głównej zawartości

"Jeśli bocian nie przyleci, czyli skąd się biorą dzieci", Agnieszka Frączek; ilustracje: Iwona Cała

      W dzisiejszych czasach nie ma chyba dzieci wierzących w znalezienie ich wśród główek kapusty, czy przyniesienie przez bociana. Z bajkami wygrywa szczerość; prawda o oczekiwaniu na narodziny jest na tyle piękna, że nie trzeba jej niczym zabarwiać! Kiełkującej
miłości przez dziewięć miesięcy radosne tempo wygrywają: uśmiech, troska, niecierpliwość; czasem na cud narodzin trzeba jednak czekać znacznie dłużej, bywa, że natura zawodzi... Nie tylko rodzice wyglądają, wypatrują też i dzieci. Książeczka Agnieszki Frączek jest zgrabną historią rodzinną o oczekiwaniu na Spotkanie. Zaczyna je przypadkowe poznanie się mamy z tatą, kończy magia rodzinnej codzienności. Maleńki człowieczek oraz rodzice nie mogą doczekać się siebie, adopcja jest wiec dla nich wybuchem tryumfalnej radości, naturalnym biciem serca; zaczarowuje wszystko i wszystkich wokół. 
     To doskonała furtka do rozmów na temat adopcji, opowieść o nadziei na wypełnienie rodzinnej pustki, o byciu od zawsze w sercu rodziców. Kondensuje w sobie głęboki, jakże wielki ładunek emocji, uczuć; sztuką jest powiedzieć tak dużo, a lapidarnie, prosto. Splot nieprzegadanych słów i obrazów sprzyja czytelności, uwypukla to, co ważne. Zdania wiersza są lekkie, ciepłe, przepełnione miłością i humorem. Iwona Cała (ilustratorka m.in. "Opowiadań dla przedszkolaków", "Dżok, legenda o psiej wierności"  ) doskonale wtopiła się w ich nastrój- jej pastelowe obrazy mają w sobie zwiewność, uśmiech, nutę poezji.
     Temat adopcji poruszyła też Katarzyna Kotowska w "Jeżu".

***
"Z uśmiechem myślę o tym,
że choć przez bocianie psoty
nigdy mnie nie miała w brzuszku,
wciąż nosiła mnie w serduszku." 
Agnieszka Frączek
Rok wydania: 2008, 2011
Format: 210x230 mm
Ilość stron: 24
Cena: około 19 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;