Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

09 maja, 2013

"Uśmiechnięta Planeta i inne czarodziejskie opowieści", Joanna Papuzińska, ilustracje: Jola Richter-Magnuszewska

     Mimo nasilającego się ludzkiego zakorzenienia w codziennym pośpiechu nasza (a szczególnie Joanny Papuzińskiej, autorki m.in. "Opowieści") planeta niezmiennie uśmiecha się baśnią! Z przyjacielskim spokojem czeka na tych, którzy potrafią marzyć, lubią zabawę wyobraźnią - rozsieje
wokół nich czary, doda pewności siebie, upiększy zwyczajność. Domaluje uśmiech! Nie dziwią wtedy loty wielkim balonem z gumy do żucia, nieprawdopodobne umiejętności, tajemne życie przedmiotów... Lżej i radośniej z jej magią! Pogodzi, pomoże, wznieci odwagę; rozsieje trwałą radość. Jest nienachalna, przysiada subtelnie, serdecznie częstuje sekretami. Uśmiechnięte, niby zwyczajne a jednak marzycielsko unoszące się zdarzenia dają wiele pięknych a prostych myśli; pogodę ich dotknąć nietrudno. Z dziecięcych rozmów, pomysłów i pragnień wyłaniają się: naturalność, zaraźliwe dobro oraz powolność czasu odkrywająca czarowny detal - zachęcają do snucia własnych magicznych historii. Na rozgardiasz codzienności czytelników błogość idylli podziała jak kompres.
     Joanna Papuzińska czyni bohaterami dzieci, dorosłych, ale i mały samochód czy witaminy; zwykle to oni są narratorami historii, rozsianą baśniowość uwiarygadniając własną gawędą. Poczucie bezpieczeństwa, rezolutność i humor niemal zawsze im towarzyszą, sympatię odczuliśmy natychmiast. Choć wyraźna, puenta nie domyka ich losów - zawiesza kładkę do krainy magicznych rzeczy i ważnych myśli. Optyka wrażliwa na radosną dziwność świata pochyla się nad przedmiotami pozornie zwyczajnymi, niepotrzebnymi, odsłania ich czarodziejską moc, nabierają więc nowych znaczeń. Fantazja nie tylko nas czyni silniejszymi:)
     Niewątpliwą zaletą książki jest język - lekki, naśladujący mowę potoczną, nie gubiący prawdy o dziecku; mam wrażenie, że rozprawiający z przyjemnością. Również za jego sprawą nad książką unosi się mnóstwo optymizmu; unika poważnej miny, w fabułę wplata wiarę w dobro otaczającego świata, pochwyta okazję do dzielenia się delikatnością uczuć i wrażliwością. Warto otulić się ich ciepłem!
     Barwne ilustracje Joli Richter-Magnuszewskiej (jej stylu i wrażliwości można doświadczyć tutaj) łączą w sobie dziecięcość, zadziwienie, uśmiech. Skupiają się na postaciach, rezygnując z zagłuszającego je tła - bohaterowie baśniowo unoszą się nad światem, zastygają w sugestywnych pozach, grają wyrazistą mimiką... Niedopowiedzenia i dziwność intrygują, harmonijnie wplatając się w uśmiechnięty baśniowy świat Joanny Papuzińskiej.
Wydawnictwo: Literatura
Rok wydania: 2012
Format: 170x220 mm
Ilość stron: 80
Cena: około 21 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...