Przejdź do głównej zawartości

"Bracia Lwie Serce", Astrid Lindgren; ilustracje: Ilon Wikland

     Potrzebujemy bohaterów czystych, odważnych, zwyczajnie-niezwyczajnie dobrych! Takich, którym bezgranicznie można zaufać, dzięki którym świat pięknieje, a potrzeba bezpieczeństwa nie gaśnie. Jonatan do takich należy; jest wieeele powodów, dla których bezgraniczna miłość
braterska między nim a Karolem odbija to, co czuliśmy, niezwykle intensywnie przeżywając przygody dwójki rodzeństwa. Jest postacią jasną - wewnętrznie wyciszoną, wnoszącą radość i pokój, o niezłomnym etosie, posiada umiejętność radzenia sobie w każdej sytuacji. W baśni Lindgren zapatrzony w niego ośmioletni Karol przechodzi przez ważny most, łączący dzieciństwo z dorosłością. Inicjacja to trudna, bolesna, bardzo prawdziwa dla lękliwego chłopca, który wcześniejsze lata przeżył w zaciszu kuchni.
     Obaj bracia po śmierci trafiają do baśniowej krainy Nangijali, w której nikt nie jest chory czy kaleki, każdy cieszy się pięknem rzeczy małych, przyrodą. Pozorna beztroska sielanki zostaje brutalnie przerwana; chłopcy w pojedynkę, ale i wspólnie ocierają się o niesprawiedliwość, krzywdę i śmierć. Zdrada, rozłąka, walka, cierpienie, lęk zdają się nie kończyć - wojna jest okrutna. Lindgren nie przemilcza łez  smutku, bezsilności, goryczy ani też cierpienia, czyni jednak dwójkę rodzeństwa zwycięzcami, bo do końca (każdy na swój sposób) są nieugięci w walce. I baaardzo autentyczni: kochają tak silnie jak mocno się boją, płaczą, ale i śmieją się, beztrosko się bawią jak również próbują objąć rozumem to, co i dla dorosłych niepojęte, cierpią. Jak w klasycznej baśni, tak i tu wielkie dramaty oraz silne emocje wieńczy nagroda dla tych, których serce okazało się waleczne, niezłomne, czyste. 
     Problemy, uczucia i emocje są tu wyraźne choćby przez bezpośrednią narrację - o zdarzeniach opowiada ośmioletni Karol. Jego relację chłonęliśmy z zapartym tchem. Wieeele w niej elektryzowało, choćby natłok zdarzeń, wartka akcja, tętniące emocjami dialogi, przede wszystkim jednak sytuacja, wobec której zostali postawieni mieszkańcy Doliny Dzikich Róż. Zderzenie bezwzględnego okrucieństwa ze szlachetną subtelnością braci Lwie Serce nie tylko wzrusza; porusza spokój myśli, przeraża, zmusza na pewien czas do wyciszenia. Ktoś, kto przeszedł z Karolem i Jonatanem ich arcytrudną drogę, już nigdy nie będzie taki sam! To szlak, który ugruntuje w czytelniku zasady moralne - przestrzeń wartości jest tu bezcenna!
    Ilustracje Ilon Wikland (jej kreska towarzyszyła choćby historii "Ja nie chcę iść spać!" ) są czarno-białe, realistyczne. Oddają dramatyzm chwil, emocje bohaterów, ich małość, ale i siłę wobec nadludzkich problemów. Wolność, miłość, subtelność, prawość... Jakże to tematyka różna od pozostałych książek Lindgren (choćby "Przygód Emila ze Smalandii" czy "Dzieci z Bullerbyn"...). Ta jest szczególna; tak piękna i ważna, że nasza najukochańsza, do której zdecydowanie waaarto wracać!
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Tłumaczenie: Teresa Chłapowska
Rok wydania: 1990
Format: 200 x 145 mm
Ilość stron: 224
Cena: 18 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;