Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

18 kwietnia, 2014

"Słońcem na papierze. Wesoła opowieść o Kornelu Makuszyńskim", Anna Czerwińska-Rydel

     Uśmiech to niesamowita, radosna energia; ładowanie się nią, rozdawanie innym to wnoszenie w życie słońca. Kornel podsycał je od małego, rozsiewał, uśmiech więc nieustannie wracał; często wspierał w trudnych chwilach, energetyzował, pomagał w pracy. Był nieodzowny - Makuszyński
szczególnie gorliwie pisał, niejeden raz miał powody do smutku.
     Biografię bohatera poznajemy od momentu oczekiwań na jego narodziny po pośmiertną, muzealną pamięć. Przez słowa przebija się portret energicznego, dobrego, serdecznego człowieka, niezwykle płodnego autora. Anna Czerwińska-Rydel wybiera szczególnie ważne momenty z jego życia i z właściwą sobie prostotą (znaną choćby z "Co tu jest grane?" , "Mój brat czarodziej" czy "Po drugiej stronie okna") prezentuje czytelnikom. Każdy rozdział to krótki, przejrzysty fragment losu Makuszyńskiego; czasem jest wielki, innym razem istotny, ponieważ uwypukla jakąś cechę charakteru lub usposobienia. Zawsze to rozmowy, bo spotkania z małymi i dużymi ludźmi. Fakty są nieprzegadane a sugestywne, często podane z humorem, niepostrzeżenie wyryją się więc w pamięć. Ubogi łobuz wyrasta na zapalonego teatromana, ilość pisanych przez niego tekstów rośnie w niebywałym tempie, wielbiciel Zakopanego funduje góralskim dzieciom narty, otrzymuje tony czytelniczych listów...
     Jak wiele biografii, ta również stanowi dokument czasów, w których żył autor, odnaleźliśmy w niej nie tylko dawne granice Polski (wybrzmiewają m.in. nazwy: Stryja, Lwowa, Burbiszek, Warszawy, Zakopanego), są również papierowe listy, dźwięk stukania maszyną do pisania (Makuszyński tworzył piórem, żona przepisywała), drewniane narty ofiarowane przez pisarza młodym zakopiańczykom, spotkania z: Sienkiewiczem, Kasprowiczem, Marusarzami... Motyw odnajdywania we wszystkim słońca powraca niezmiennie, energetyzuje.
     Jak na biografię przystało, dużo tu archiwalnych zdjęć (nie tylko za ich sprawą czytelnik będzie wiedział gdzie jest muzeum Makuszyńskiego), wiele pomarańczowo-czarnych portretów Koziołka Matołka (powstałych chyba na podstawie ilustracji Mariana Walentynowicza - faktu nie odnotowano nigdzie), jest i dokładny spis literatury dla dzieci, autorstwa Kornela... Nic więc dziwnego, że korci mnie, by przeczytać własnym dzieciom książki, które współtworzyły moje dzieciństwo - "Awanturę o Basię", "O dwóch takich, co ukradli księżyc", "Szaleństwa panny Ewy"... Matołka oczywiście znają;)
Wydawnictwo: Akapit Press
Rok wydania: 2014
Format: 130x200 mm
Ilość stron: 128
Cena: około 18 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...