Przejdź do głównej zawartości

"Słońcem na papierze. Wesoła opowieść o Kornelu Makuszyńskim", Anna Czerwińska-Rydel

     Uśmiech to niesamowita, radosna energia; ładowanie się nią, rozdawanie innym to wnoszenie w życie słońca. Kornel podsycał je od małego, rozsiewał, uśmiech więc nieustannie wracał; często wspierał w trudnych chwilach, energetyzował, pomagał w pracy. Był nieodzowny - Makuszyński
szczególnie gorliwie pisał, niejeden raz miał powody do smutku.
     Biografię bohatera poznajemy od momentu oczekiwań na jego narodziny po pośmiertną, muzealną pamięć. Przez słowa przebija się portret energicznego, dobrego, serdecznego człowieka, niezwykle płodnego autora. Anna Czerwińska-Rydel wybiera szczególnie ważne momenty z jego życia i z właściwą sobie prostotą (znaną choćby z "Co tu jest grane?" , "Mój brat czarodziej" czy "Po drugiej stronie okna") prezentuje czytelnikom. Każdy rozdział to krótki, przejrzysty fragment losu Makuszyńskiego; czasem jest wielki, innym razem istotny, ponieważ uwypukla jakąś cechę charakteru lub usposobienia. Zawsze to rozmowy, bo spotkania z małymi i dużymi ludźmi. Fakty są nieprzegadane a sugestywne, często podane z humorem, niepostrzeżenie wyryją się więc w pamięć. Ubogi łobuz wyrasta na zapalonego teatromana, ilość pisanych przez niego tekstów rośnie w niebywałym tempie, wielbiciel Zakopanego funduje góralskim dzieciom narty, otrzymuje tony czytelniczych listów...
     Jak wiele biografii, ta również stanowi dokument czasów, w których żył autor, odnaleźliśmy w niej nie tylko dawne granice Polski (wybrzmiewają m.in. nazwy: Stryja, Lwowa, Burbiszek, Warszawy, Zakopanego), są również papierowe listy, dźwięk stukania maszyną do pisania (Makuszyński tworzył piórem, żona przepisywała), drewniane narty ofiarowane przez pisarza młodym zakopiańczykom, spotkania z: Sienkiewiczem, Kasprowiczem, Marusarzami... Motyw odnajdywania we wszystkim słońca powraca niezmiennie, energetyzuje.
     Jak na biografię przystało, dużo tu archiwalnych zdjęć (nie tylko za ich sprawą czytelnik będzie wiedział gdzie jest muzeum Makuszyńskiego), wiele pomarańczowo-czarnych portretów Koziołka Matołka (powstałych chyba na podstawie ilustracji Mariana Walentynowicza - faktu nie odnotowano nigdzie), jest i dokładny spis literatury dla dzieci, autorstwa Kornela... Nic więc dziwnego, że korci mnie, by przeczytać własnym dzieciom książki, które współtworzyły moje dzieciństwo - "Awanturę o Basię", "O dwóch takich, co ukradli księżyc", "Szaleństwa panny Ewy"... Matołka oczywiście znają;)
Wydawnictwo: Akapit Press
Rok wydania: 2014
Format: 130x200 mm
Ilość stron: 128
Cena: około 18 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;