Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

19 listopada, 2013

"Mój brat czarodziej", Anna Czerwińska-Rydel

     Rumieńce zaangażowania odmieniają rzeczywistość, upiększając ją fantazją barw, ikry i radości. Nieustannie pławił się w nich młody Julek Tuwim, twórczym niepokojem wytrącając myśli z wygody, wytyczając coraz bardziej intrygujące ścieżki, podszepty niespokojnego ducha poczytując za życiowe credo.
Opowiada o nim młodsza siostra Irena, późniejsza tłumaczka literatury dziecięcej; jej słowa dźwięczą podziwem dla brata, miłością i radością wspólnych chwil, naświetlają fragmenty wierszy poety.
     Towarzystwo Julka czaruje szarą, brudną i ubogą rzeczywistość Łodzi, pozory nudy zagłuszając fantazją chłopca. Poznajemy Tuwima - czterolatka, a jego ruchliwości towarzyszymy do czasów gimnazjalnych. Biografka, Anna Czerwińska-Rydel (znana nam z opowieści o Januszu Korczaku: "Po drugiej stronie okna" oraz słodko-muzycznej gawędy "Co tu jest grane?"), doskonale wie, gdzie przyłożyć lupę, by do bohatera przylgnęła sympatia małych oraz dużych czytelników. Geniusz chłopca czai się w umiejętności smakowania tego, co bliskie (strażackie zabawy na pogorzelisku, pasja zoologiczna, muzyka...), ważeniu się na sprawy pozornie nieosiągalne, czasem niebezpieczne (pirotechnika, ucieczka do Ameryki, list do Mistrza Staffa...), łatwości przekładania wrażeń na słowa. Odważna zuchwałość ma w sobie ogrom radości i pozytywnej energii, soczystość, rozmach oraz autentyzm; nasiąknięcie nimi jest nieuniknione, cenne;) Okraszające każdy rozdział słowa Tuwima (fragmenty jego poezji) brzmią w ich kontekście jeszcze wyraźniej, bliżej. Wszechobecny dowcip oraz pogoda ducha skutecznie niwelują dystans wielkiego nazwiska, zjednując mu jeszcze żywszą sympatię.
     Czytaliśmy zachłannie, z niekłamaną radością; dotykając ruchliwej pasji poety, jeszcze mocniej pokochaliśmy czarodzieja Juliana! Krótkie, lekkie rozdziały doskonale zarysowują fragmenty biografii chłopca; ich pryzmat okazuje się cenny w odczytywaniu utworów młodzieńca, mężczyzny: łobuzerską fantazją działań dorastał do kunsztownych dojrzałych słów. Celność wyboru zdarzeń, swoboda wypowiedzi, jej przejrzystość i soczysta prostota to nie jedyne atuty książki! Pasja Tuwima, zdolność do zabawy, zaangażowanie we wszystko, co robił wyraziście jawią się jako klucz do magii słów poety, jego siła; bez brawury ich czarów nie warto tworzyć;)
     Entuzjazm tekstu gasi trochę brak ilustracji; szczęśliwie wyobraźnia czytelnicza czaruje tysiące obrazów;)
*           *          *
"Julian Tuwim. [...] To przede wszystkim mój brat, który był dla mnie zawsze panaceum na wszystkie nieszczęścia. Z każdej katastrofy ratowała mnie sama obecność tego, który potrafił zaczarować w słowa nawet najbardziej szarą łódzką rzeczywistość."

Wydawnictwo: Akapit Press
Rok wydania: 2013
Format: 130x198 mm
Ilość stron: 144
Cena: 21 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...