Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

10 lipca, 2012

"Co tu jest grane?", Anna Czerwińska-Rydel; ilustracje: Katarzyna Bogucka

     Ucztowanie ma w sobie słodką błogość; jest rozkoszowaniem się aż po sytość, sączeniem radości celebrowanej chwili. Na koncepcie podobieństwa między ucztą podniebienia i słuchu Anna Czerwińska-Rydel (jej strona tutaj) buduje sugestywną, przepełnioną pasją opowieść na temat
muzycznych form. Analogie komponowania obu w przekonującym, smakowitym stylu zachęcają do zapoznania się z niekoniecznie ciekawym, ale istotnym fragmentem teorii. Są osobiste, ubrane w spostrzeżenia sprzedawcy i jego klientki. Wizyta w niezwykłej cukierni skłania do rozmowy - oryginalne ciasta oraz ciasteczka w muzycznych foremkach wyglądają kusząco, trudno więc kobiecie dokonać wyboru słodkości. Cukiernik nie sugeruje żadnego, podkreślając, iż powinny go dyktować osobiste upodobania, odsłania jednak tajemnice receptury osobliwego menu - ronda tortowego, pleśniaka sonatowego, wariacji korzennych... Wspominając o bezie z bitą śmietaną, nawiązuje do formy ABA1, opowiadając na temat pączków, dostrzega ich podobieństwo z muzycznymi etiudami oraz kaprysami, prezentując warkocz drożdżowy, zauważa analogie do muzycznej fugi... Rozbudzając zmysłową ciekawość czytelnika, dostarcza mu wielu interesujących danych, zachęca do samodzielnego poszukiwania. Nazywa i tłumaczy, robi to jednak w sposób atrakcyjny oraz lekki, wskazuje konkretne smakowite kąski (utwory), daje czytelnikom rady jak ich słuchać. W swobodzie opowiadania autorki czuć pasję, przyjemność snucia przedziwnego wykładu - bywają zaraźliwe!
     Oczarowane muzyką ilustracje Katarzyny Boguckiej (znanej m.in. z "Maryna, gotuj pierogi!"; jej strona tutaj i tu), zdają się lekko unosić w tańcu. Są ucztą uśmiechu, finezyjną przyjemnością zmysłów, dłonią wciągającą w korowód muzycznej rozkoszy. Wyblakłe kolory nie gaszą stłoczonej w nich ekspresji - przeciwnie: umożliwiają dostrzeżenie tego, co ważne. Obrazy nie tylko ilustrują cukiernicze wyroby, są również precyzyjną, kreatywną opowieścią na temat muzycznych form. Dostrzec w niej można choćby twarz Bacha czy Beethovena, ale i Magdaleny Kłos-Podsiadło (współzałożycielki Wytwórni). Uwodzą pieczołowitością, nastrojem i magią.
     Słodkie arkana warto odkryć samemu, podobnie powinno być z wyrobieniem muzycznego gustu. "Co tu jest grane?" zasiewa w dzieciach ciekawość muzyki poważnej, jest sposobem rozwijania w nich inteligencji muzycznej, punktem wyjścia do osobistego, autentycznego odkrywania sztuki. To książka - przewodnik: wyjątkowy, pięknie wymyślony, idealnie zgrany. Pobudzeniem wyobraźni kształtuje Melomanów.
*          *          *
"W dobrej cukierni jest jak w muzyce", Anna Czerwińska-Rydel
Wydawnictwo: Wytwórnia
Rok wydania: 2012
Format: 230x280 mm
Ilość stron: 36
Cena: około 31 zł

2 komentarze:

  1. Czytam Twojego bloga i dziękuję Ci za wpis
    oraz zapraszam także do moich recenzji książek na stronę
    http://dodeski.pl

    Gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, ja mam pytanie małe. Czy byłabyś zainteresowana umieszczeniem w Katalogu Czytelniczym? Wystarczy tylko, że dodasz Katalog do linków i napiszesz w komentarzu bądź w mailu, żebym wpisała na listę Twojego bloga. :) Oczywiście, do niczego nie zmuszam.
    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...