Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

17 października, 2012

"Po drugiej stronie okna - opowieść o Januszu Korczaku", Anna Czerwińska-Rydel; ilustracje: Dorota Łoskot-Cichocka

     Bogacenie doświadczeń nie jest łatwe, najtrudniejsze bywa, kiedy nie wie się jeszcze nic - wtedy każdy upadek boli szczególnie mocno. Korczak zatrzymał się nad nieświadomością dzieciństwa, pochylił z szacunkiem, wrażliwie zamyślił. Niestrudzoną pasją działania rozjaśniał mroki zagubienia,
samotności, bezbronności, delikatności... Towarzyszył, ośmielając do samodzielności, mądrze wspierał, zabarwiał chwile radością. Nawet dziś niewielu takich dorosłych, mimo upływu lat wrażliwość i potrzeby dzieci się nie zmieniły; tym większa więc potrzeba dokumentów, które swoim świadectwem zapalałyby światełko nadziei na trwały, autentyczny dialog - pomost pomiędzy dorosłością a dziecięctwem, gwarant poczucia własnej wartości. Przekonują przecież, iż są starsi, którzy potrafią wrażliwie słuchać, patrzeć, czuć, że życie można, a nawet trzeba poprawiać serdecznością, bo nie żyjemy tylko dla siebie, że nawet najdrobniejsze dziecięce troski są ważne... Potrzebujemy autorytetów, świadectwo wielkiego serca tym bardziej więc cenne.
     Anna Czerwińska-Rydel (m.in. autorka pięknie wymyślonego przewodnika "Co tu jest grane?") snuje opowieść przejrzystą, ciekawą, z subtelnym uśmiechem w tle; w narrację pełną dialogów wplata fragmenty myśli doktora, skrawki jego, jak i redagowanych z dziećmi tekstów. Dodatkową szczyptą autentyzmu są fotografie z tamtych lat - w tonacjach brązu, fragmentami barwione. Ich sentymentalną powagę rozbija galeria dziecięcych portretów, przesycona emocjami, zmalowana przez Dorotę Łoskot-Cichocką (zilustrowała m.in. "Kiedy kiedyś czyli Kasia, Panjan i Pangór") oraz zdawkowe obrazki i szlaczki, przypominające malunki z dziecięcych zeszytów. Staranną troskę o jasność przekazu dopełniają przejrzyste objaśnienia trudniejszych wyrazów oraz sentencje z pism Korczaka, stylizowane graficznie na sekrety z pamiętników.
     "Po drugiej stronie okna" kreśli portret człowieka, który wybrał szlak niełatwy, lecz piękny; nie dostrzegał wartości innych ścieżek, niezłomnie więc podążał własną. Bawi, skłania do refleksji, daje przykład, uczy... Pokazuje, że nie ma sytuacji bez wyjścia, bo kluczem empatii, cierpliwości i pracy można przenosić góry. Przez sferę biograficzną przebijają wyraźnie jej odbicia w myślach bohatera - tak bywa u ludzi konsekwentnych, z pasją. Doktor otoczony jest tu zwykle dziećmi, czasem dorosłymi; spotkania z nimi zarysowują sylwetkę Goldszmita, wykładają jego poglądy, obrazują charakter; obyczaje i problemy epoki poznajemy jakby mimochodem.
      Lektura zachęca do sięgnięcia po tomy autorstwa Korczaka, zasiewa refleksję i niepokój twórczy, ośmiela do kreatywności - inspiruje do zmian we własnym otoczeniu; wiek czytelnika sporo zadecyduje w sferze ich doboru.
 Wydawnictwo: Muchomor
Rok wydania: 2012
Format: 150x195 mm
Ilość stron: 164
Cena: około 28 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...