Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

23 listopada, 2011

"Tato, kiedy przyjdzie Święty Mikołaj?", Markus Majaluoma

     W dzieciństwie prezenty szczególnie cieszą, a małe wydarzenia zyskują rangę wielkich. Czy można wtedy spokojnie czekać na dłużącą się chwilę spotkania ze Świętym Mikołajem? Sposoby trójki małych Różyczków (przyspieszenie zegara, wyjedzenie
wszystkich czekoladek z adwentowego kalendarza) niestety nie skracają dni, tata jest więc nieustannie zamęczany tytułowym pytaniem: "Tato, kiedy przyjdzie Święty Mikołaj?". Jak często słowa te słychać ostatnio w naszym domu! Zmęczonego świątecznymi przygotowaniami pana Pawła tym bardziej zmartwi telefoniczna rozmowa z najsłynniejszym Lapończykiem, którego z powodu śnieżycy zastąpią elfy, zagwarantują jednak tylko prezenty. Z pomocą sąsiada Rurki tato zapewni swoim słoneczkom wytęsknioną zabawę.
     "Tato, kiedy przyjdzie Święty Mikołaj?" to kontynuacja trzech rodzinnych tomów- "Tato, popłyńmy na wyspę!", "Tato, zbudujmy domek!", "Tato, pojedźmy na grzyby!". Każdy z nich to czysta radość czytania, bliskie nam poczucie humoru, wartka akcja, ale i  chwila zadumy nad zderzeniem dziecięcej i dorosłej logiki. Podglądanie przedświątecznego okresu Różyczków (w ojczyźnie autora - Finlandii - Mikołaj odwiedza domy w Wigilię) po raz kolejny potwierdza tezę Majaluomy o wyższości zapewnienia dzieciom beztroskiego, pełnego miłości dzieciństwa nad troską o idealny porządek mieszkania. Paweł Różyczko pracuje w biurze, zaś po powrocie do domu pierze, gotuje, nie radzi sobie jednak z rozgardiaszem. Przede wszystkim jednak TOWARZYSZY swoim słoneczkom! Taki tata to skarb, dlatego ma dzieci wrażliwe, kochające, uśmiechnięte. W sposób magiczny nastrój ich domu zawsze udziela się zarówno małoletnim, jak i dorosłym czytelnikom.
     Salwy spontanicznego śmiechu podtrzymują barwne ilustracje autora tekstu. Roi się w nich od humorystycznych, często absurdalnych detali, których wypatrywanie to kolejna porcja dobrej zabawy z książkami Majaluomy. Nie sposób nie zatrzymać się dłużej w ich zwariowanym, ale pełnym radości i miłości świecie.
     "Tato, kiedy przyjdzie Święty Mikołaj?" nie podważa dziecięcej wiary w Świętego Mikołaja. Ukazuje, że gdy czasem zagrożona jest możliwość spotkania z nim, bliscy przebierają się, by rozpalać w dzieciach radość, inicjować dobrą zabawę. Mimo trudów prawdziwy święty - jak w tej lekturze - zawsze zdąży przyjść.
 Wydawnictwo: Bona 
Rok wydania: 2011
Format: 210x265 mm
Ilość stron: 34
Cena: około 23 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...