Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

23 listopada, 2011

"Tato, kiedy przyjdzie Święty Mikołaj?", Markus Majaluoma

     W dzieciństwie prezenty szczególnie cieszą, a małe wydarzenia zyskują rangę wielkich. Czy można wtedy spokojnie czekać na dłużącą się chwilę spotkania ze Świętym Mikołajem? Sposoby trójki małych Różyczków (przyspieszenie zegara, wyjedzenie

22 listopada, 2011

"Tajemniczy ogród", Frances Hodgson Burnett; ilustracje: Alicja Rybicka

      Miłość zmienia ludzi; bez niej radość serc gaśnie, a wyziębione samotnością oczy nie dostrzegają piękna. Mary i Colina nikt nie przytulał, nie powtarzał jak bardzo ich kocha, nie towarzyszył w zabawach... Tak bardzo samotność okaleczyła tę dwójkę małych

20 listopada, 2011

"Chiński Kot", Mika Waltari; ilustracje: Maria Ekier

     Dla towarzyskiej natury dziecka kocia skłonność do samotnej refleksyjności bywa niezrozumiała. Złotofutry bohater Miki Waltariego od małego lubił rozmyślać, a cechują go szlachetność, powaga i mądrość; mimo zaszczytów pozostał jednak sobą. Gdy usłyszał, że świat nie kończy

17 listopada, 2011

"1001 drobiazgów. Na wsi", Ali Mitgutsch

      Dzieci nie potrzebują wiele, by zakwitnąć szczerą radością zabawy- patyk, kamyk, strumień... Stworzona przez Alego Mitgutsch (jego prace można podpatrzeć tutaj) wieś tętni ich przygodami, emocjami, ruchem. Każda ze stron książki

11 listopada, 2011

"Alicja w Krainie Czarów"- na podstawie oryginału Lewisa Carrolla opowiedziana przez Bogumiłę Kaniewską; il. Zdenko Bašić

      Świat snu przepełnia zalew absurdu; to kraina, w której nic nie jest przewidywalne, wszystko się gmatwa. Odwiedzamy ją mnóstwo razy, była tam i Alicja; jej wędrówce z szydełkową precyzją postanowił towarzyszyć Zdenko Bašić- chorwacki grafik, którego klimatyczne prace można podpatrzeć tu, a rozmowę z ilustratorem przeczytać tutaj- część pierwsza oraz część druga.  Dzięki niemu każda ze stron tętni dynamiką, kipi kolorami, ogromem nastrojowych detali wciąga do wykreowanego świata. Duże kartki wypełnione są nimi po brzegi, swoją narracyjnością krzyczą więcej niż słowa, dominują nad nimi i zapraszają do pozostania na dłużej. Stworzone techniką kolażu ilustracje doskonale korespondują z tekstem Carrolla, uzupełniają luki niedopowiedzeń, wynikłe z nowej drogi odczytania tekstu przez profesor Bogumiłę Kaniewską. Są dopracowane w szczegółach, a przez to dokończone; ich dosłowność jest dowodem na bogactwo krainy magicznych snów. Dostrzeganie ich detali to niesamowita czytelnicza przygoda, która trwa przynajmniej kilka razy; dzięki niej każdy może się stać współautorem opowieści o unikatowym świecie! Nie ma w nim różnicy między ludźmi a zwierzętami, emanuje symboliką, zadziwia chaosem nielogicznych, nieprawdopodobnych pomysłów. Wiele w nim może zaskoczyć!
     Słowa krótkich rozdziałów zostały wpisane na talii kart rozrzuconej między poszczególnymi stronami. Taki sposób rozmieszczenia znaków potęguje dynamikę obrazów, przejrzyście kumuluje natłok wydarzeń. Szybkie tempo książki przypomina pośpiech dzisiejszych czasów, teraźniejsze są też i język, i elementy ilustracji. Adresatem tej lektury jest kilkuletni czytelnik, dlatego przegadanie oraz zawiłości oryginału słów uproszczono, szacie graficznej pozwolono zaś na bujny rozwój. Zrozumiały, nieinfantylny język staje się tu kluczem do ilustracji rozbudzających czytelniczą ciekawość, ale i przejrzystym wstępem do dłuższego, oryginalnego tekstu.
     Jak w kalejdoskopie - błyskawicznie zmieniają się krajobrazy i przestrzenie, a jedynym ich stałym elementem jest kilkuletnia ciekawska Alicja. Nie tylko dzięki jej pędowi do odkrywania nieznanego można się zapomnieć o otaczającej rzeczywistości- każda ze stron intryguje okienkami, które należy otworzyć, paskami, które trzeba pociągnąć, zadaniami, które warto wykonać... Podążając z nimi tropem Alicji, jak ona można stać się eksperymentatorem labiryntu fantazji. W jego absurdalnej magii nie da się nudzić, trzeba przecież smakować świat, starannie budowany słowami i obrazami!
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: 2011
Format: 25x29 cm
Ilość stron: 24
Cena: około 50 zł

01 listopada, 2011

"Wdzięczny kwiat", Sarolta Szulyovszky

     Towarzystwa śmierci nie uniknie żaden z nas; jest integralną częścią naturalnego rytmu przyrody. Sarolta Szulyovszky (jej ilustratorski blog tutaj) mówi o niej delikatnością metafory, los ludzki refleksyjnie splatając z istnieniem
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...