Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

11 listopada, 2011

"Alicja w Krainie Czarów"- na podstawie oryginału Lewisa Carrolla opowiedziana przez Bogumiłę Kaniewską; il. Zdenko Bašić

      Świat snu przepełnia zalew absurdu; to kraina, w której nic nie jest przewidywalne, wszystko się gmatwa. Odwiedzamy ją mnóstwo razy, była tam i Alicja; jej wędrówce z szydełkową precyzją postanowił towarzyszyć Zdenko Bašić- chorwacki grafik, którego klimatyczne prace można podpatrzeć tu, a rozmowę z ilustratorem przeczytać tutaj- część pierwsza oraz część druga.  Dzięki niemu każda ze stron tętni dynamiką, kipi kolorami, ogromem nastrojowych detali wciąga do wykreowanego świata. Duże kartki wypełnione są nimi po brzegi, swoją narracyjnością krzyczą więcej niż słowa, dominują nad nimi i zapraszają do pozostania na dłużej. Stworzone techniką kolażu ilustracje doskonale korespondują z tekstem Carrolla, uzupełniają luki niedopowiedzeń, wynikłe z nowej drogi odczytania tekstu przez profesor Bogumiłę Kaniewską. Są dopracowane w szczegółach, a przez to dokończone; ich dosłowność jest dowodem na bogactwo krainy magicznych snów. Dostrzeganie ich detali to niesamowita czytelnicza przygoda, która trwa przynajmniej kilka razy; dzięki niej każdy może się stać współautorem opowieści o unikatowym świecie! Nie ma w nim różnicy między ludźmi a zwierzętami, emanuje symboliką, zadziwia chaosem nielogicznych, nieprawdopodobnych pomysłów. Wiele w nim może zaskoczyć!
     Słowa krótkich rozdziałów zostały wpisane na talii kart rozrzuconej między poszczególnymi stronami. Taki sposób rozmieszczenia znaków potęguje dynamikę obrazów, przejrzyście kumuluje natłok wydarzeń. Szybkie tempo książki przypomina pośpiech dzisiejszych czasów, teraźniejsze są też i język, i elementy ilustracji. Adresatem tej lektury jest kilkuletni czytelnik, dlatego przegadanie oraz zawiłości oryginału słów uproszczono, szacie graficznej pozwolono zaś na bujny rozwój. Zrozumiały, nieinfantylny język staje się tu kluczem do ilustracji rozbudzających czytelniczą ciekawość, ale i przejrzystym wstępem do dłuższego, oryginalnego tekstu.
     Jak w kalejdoskopie - błyskawicznie zmieniają się krajobrazy i przestrzenie, a jedynym ich stałym elementem jest kilkuletnia ciekawska Alicja. Nie tylko dzięki jej pędowi do odkrywania nieznanego można się zapomnieć o otaczającej rzeczywistości- każda ze stron intryguje okienkami, które należy otworzyć, paskami, które trzeba pociągnąć, zadaniami, które warto wykonać... Podążając z nimi tropem Alicji, jak ona można stać się eksperymentatorem labiryntu fantazji. W jego absurdalnej magii nie da się nudzić, trzeba przecież smakować świat, starannie budowany słowami i obrazami!
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: 2011
Format: 25x29 cm
Ilość stron: 24
Cena: około 50 zł

1 komentarz:

  1. Kusi mnie to wydanie, oj kusi... :) Ilustracje i cała strona edytorska jest przepiękna, ale tekstu niewiele... Dla 9-latka to już za mało - jaka szkoda, że nie wydano tego 5 lat wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...