Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

01 listopada, 2011

"Wdzięczny kwiat", Sarolta Szulyovszky

     Towarzystwa śmierci nie uniknie żaden z nas; jest integralną częścią naturalnego rytmu przyrody. Sarolta Szulyovszky (jej ilustratorski blog tutaj) mówi o niej delikatnością metafory, los ludzki refleksyjnie splatając z istnieniem
ogrodu. Pewnego dnia stara babcia Kato odnajduje w nim nowy, jaskrawoczerwony kwiat, który stanie się celem jej codziennych pielgrzymek, zadziwieniem, radością. Jest sztuczny, więc następujące po sobie pory roku nie zmieniają go. Błyszczy na ścieżce wytrwale i długo, cieszy gasnącą babcię; gdy jednak pewnego zimowego dnia staruszka nie przychodzi, kwiat w niewyjaśniony sposób ginie. Kolejną wiosną ogród przepełniony jest znów wesołą bieganiną wnuczki babci Kato, brakuje jednak staruszki oraz jej ukochanego kwiatu. W miejscu sztucznej rośliny zrodził się cud - jeszcze niezgrabny, lecz prawdziwy kwiatuszek!
     Starość babci Kato ma tu słaby wzrok, niknące siły, ale i małe radości, kontrastująca z nią młodość wnuczki i nowego kwiatu ma jeszcze wiele uśmiechów przed sobą. Ukazany w ten sposób analogiczny rytm narodzin i śmierci wyraziście, a jednak subtelnie obrazuje naturalność cyklu. Odejście ze świata  nie jest w nim buntowniczym szamotaniem się, czy bólem- spokojnie przychodzi, by zrobić miejsce nowemu cudowi narodzin. Każde istnienie jest w nim ważne, ma swój czas trwania, miejsce.
      Opowieść o przemijaniu zaprasza do refleksji, to przecież furtka do rozmów z dziećmi na temat śmierci. Przejściu przez nią sprzyja spokojny rytm narracji, jej opisowość oraz czytelna oszczędność słów. Można ją czytać na trzy sposoby- słowami opowiadania, wersami wiersza wpisanymi pod kolejnymi ilustracjami, obrazami. Mówią jednym głosem- przepełnionym wyciszeniem, lekkością, liryzmem oraz uśmiechem, wyrazistą metaforą sugestywnie pobudzają wyobraźnię. Niezwykłym atutem są w książeczce Szulyovszky jej intensywne barwą obrazy- postaci z nich zdają się z pochylać nad światem, przypominają wielkie, dobre balony, które kiedyś odfruną ku Niebu.
Wydawnictwo: Namas
Rok wydania: 2011
Format: 170x200 cm
Ilość stron: 24
Cena: około 21 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...