Przejdź do głównej zawartości

"Wdzięczny kwiat", Sarolta Szulyovszky

     Towarzystwa śmierci nie uniknie żaden z nas; jest integralną częścią naturalnego rytmu przyrody. Sarolta Szulyovszky (jej ilustratorski blog tutaj) mówi o niej delikatnością metafory, los ludzki refleksyjnie splatając z istnieniem
ogrodu. Pewnego dnia stara babcia Kato odnajduje w nim nowy, jaskrawoczerwony kwiat, który stanie się celem jej codziennych pielgrzymek, zadziwieniem, radością. Jest sztuczny, więc następujące po sobie pory roku nie zmieniają go. Błyszczy na ścieżce wytrwale i długo, cieszy gasnącą babcię; gdy jednak pewnego zimowego dnia staruszka nie przychodzi, kwiat w niewyjaśniony sposób ginie. Kolejną wiosną ogród przepełniony jest znów wesołą bieganiną wnuczki babci Kato, brakuje jednak staruszki oraz jej ukochanego kwiatu. W miejscu sztucznej rośliny zrodził się cud - jeszcze niezgrabny, lecz prawdziwy kwiatuszek!
     Starość babci Kato ma tu słaby wzrok, niknące siły, ale i małe radości, kontrastująca z nią młodość wnuczki i nowego kwiatu ma jeszcze wiele uśmiechów przed sobą. Ukazany w ten sposób analogiczny rytm narodzin i śmierci wyraziście, a jednak subtelnie obrazuje naturalność cyklu. Odejście ze świata  nie jest w nim buntowniczym szamotaniem się, czy bólem- spokojnie przychodzi, by zrobić miejsce nowemu cudowi narodzin. Każde istnienie jest w nim ważne, ma swój czas trwania, miejsce.
      Opowieść o przemijaniu zaprasza do refleksji, to przecież furtka do rozmów z dziećmi na temat śmierci. Przejściu przez nią sprzyja spokojny rytm narracji, jej opisowość oraz czytelna oszczędność słów. Można ją czytać na trzy sposoby- słowami opowiadania, wersami wiersza wpisanymi pod kolejnymi ilustracjami, obrazami. Mówią jednym głosem- przepełnionym wyciszeniem, lekkością, liryzmem oraz uśmiechem, wyrazistą metaforą sugestywnie pobudzają wyobraźnię. Niezwykłym atutem są w książeczce Szulyovszky jej intensywne barwą obrazy- postaci z nich zdają się z pochylać nad światem, przypominają wielkie, dobre balony, które kiedyś odfruną ku Niebu.
Wydawnictwo: Namas
Rok wydania: 2011
Format: 170x200 cm
Ilość stron: 24
Cena: około 21 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;