Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

20 listopada, 2011

"Chiński Kot", Mika Waltari; ilustracje: Maria Ekier

     Dla towarzyskiej natury dziecka kocia skłonność do samotnej refleksyjności bywa niezrozumiała. Złotofutry bohater Miki Waltariego od małego lubił rozmyślać, a cechują go szlachetność, powaga i mądrość; mimo zaszczytów pozostał jednak sobą. Gdy usłyszał, że świat nie kończy
się za Chińskim Murem, lecz jest od jego ojczyzny znacznie większy, a na dodatek inny, samodzielnie postanowił się o tym przekonać. Podróż za marzeniami przyniosła nie tylko realny obraz wyśnionego Paryża, stała się i drogą do szczęścia. Nie musi się ono sobą chwalić, nie potrzebuje powierzchownych i mało znaczących honorów; jest nagrodą za wytrwałość, odwagę, przebiegłość i stoczoną walkę. Wyzbycie się pożądań oraz wzniesienie ponad ziemskie kłótnie dało złotofutremu słodką błogość.
      Pod warstwą kociej przygody w baśni Waltariego kryje się opowieść wprowadzająca młodych czytelników w egzotyczny świat Wschodu. Szumią w nim drzewa herbaciane, zbiera się ryż, czuć zapach fajek Manda- Rynów... Zaduma nad wyborem drogi życiowej przesiąknięta jest w niej elementami tamtejszej filozofii, gloryfikuje medytację. To również hymn pochwalny na cześć uniwersalnych cnót- skromności, roztropności, dzielności.
     Błogostan wyciszenia obecny jest nie tylko w warstwie treści lektury. Odbija się on echem w snującej się nieśpiesznym rytmem narracji- lekkiej, wyważonej, subtelnej. Niewiele tu dialogów, które mogłyby rozbić jej rytm, dużo harmonii. Współgrają z nią nastrojowe akwarelowe ilustracje Marii Ekier, której pracom można się przyglądnąć tutaj. Są niedopowiedziane, dlatego jeszcze bardziej podkreślają poetyckość opowieści Watariego. Kremowe karty książki uwypuklają wyrafinowanie duetu ilustratorsko- tekstowego.
     "Chiński kot" to delikatny, dobry początek do rozmów na temat odmienności ludzi, ich kultur, krajów, ale i różnie pojmowanego szczęścia. Nas do takich refleksji skłonił...
Wydawnictwo: Bona 
Rok wydania: 2011
Format: 200x200 mm
Ilość stron: 52 
Cena: około 26 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...