Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

06 marca, 2016

"Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych", Marianna Oklejak

     Jarmark rozmaitości polskiego folkloru jest przeobfity! Odkrywanie go to nie tylko przygoda z feerią barw, kształtów, smaków, dźwięków, słów... To także zgłębianie świadomości własnego regionu, ale i sympatii do odrębności innych. "Cudawianki" z powodzeniem porządkują ogrom
polskiej sztuki zwanej naiwną; katalog Marianny Oklejak (znanej nam choćby z ilustracji do "Księgi Ludensona" czy "Krakowa dla młodych podróżników") jest przemyślanym, spójnym dziełem. Ma fantazyjną nutę, prostota i soczystość barw mieszają się w nim z humorem, a współczesność z mniej zmiennym folklorem, nic dziwnego więc, że przyjemność oglądania jest przeogromna!
     Autorka pokazuje, iż korzeni ludowości należy szukać w przyrodzie - jej rytm ma swe odbicie nie tylko na talerzach;) Wielość detali wprost rozsadza strony, nienachalnie porządkują ją krótkie słowne wyjaśnienia. Każda rozkładówka (a jest ich aż trzydzieści sześć!) to swoisty tematyczny jarmark niezwykłości; o ich doborze decyduje rytm rozwijającej się historii miłości, wplecionej w kalendarz przyrody oraz świąt. Podglądanie związku zaczynamy od strojenia się na randkę, kończymy narodzinami dziecka; pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami przestrzeń fabularna intensywnie pstrzy się wycinankami, zabawkami, wzorami haftów, przyśpiewek, stroi, naczyń... Subtelna naiwność pozwala uwypuklić to, co najważniejsze, zdecydowanie łatwiej z nią ogarnąć bogactwo różnorodności. Pomysł na uporządkowanie wspaniały, uczta dla smakoszy folkloru gwarantowana! Ci, którzy dotąd nie rozkochali się w niej, zrobią to z pewnością;)
      W swym dziele Marianna Oklejak (jej strona tutaj) z powodzeniem kopiuje soczystość barw sztuki ludowej; pstrokatość nie tylko pobudza oczy do intensywniejszej pracy;) Zabawa w wypatrywanie, śledzenie, przeszukiwanie pamięci zdaje się nie mieć końca: kolejne lektury przynoszą nowe odkrycia, nieustannie intrygują, jest więc to książka na dłuuugo;) Wiele w niej codzienności, mnóstwo smacznych rarytasów, ogrom pozytywnej energii oraz fantazji - wspaniały bilet do etnografii dla małych i dużych! Bez zadęcia, z właściwą dla ludowości radością i prostotą, zdecydowanie waaarto uczynić go więc swym częstym przewodnikiem. Z tak otwartymi drzwiami łatwiej w realnym świecie poruszać się w ludowości:)))
     Książka zyskała tytuł Najlepszej Książki Roku 2015 PS IBBY:)))



Wydawnictwo: Egmont

Rok wydania: 2015
Format: 240 x 270 mm
Ilość stron: 80
Cena: około 44 zł
Oprawa twarda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...