Przejdź do głównej zawartości

"Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych", Marianna Oklejak

     Jarmark rozmaitości polskiego folkloru jest przeobfity! Odkrywanie go to nie tylko przygoda z feerią barw, kształtów, smaków, dźwięków, słów... To także zgłębianie świadomości własnego regionu, ale i sympatii do odrębności innych. "Cudawianki" z powodzeniem porządkują ogrom
polskiej sztuki zwanej naiwną; katalog Marianny Oklejak (znanej nam choćby z ilustracji do "Księgi Ludensona" czy "Krakowa dla młodych podróżników") jest przemyślanym, spójnym dziełem. Ma fantazyjną nutę, prostota i soczystość barw mieszają się w nim z humorem, a współczesność z mniej zmiennym folklorem, nic dziwnego więc, że przyjemność oglądania jest przeogromna!
     Autorka pokazuje, iż korzeni ludowości należy szukać w przyrodzie - jej rytm ma swe odbicie nie tylko na talerzach;) Wielość detali wprost rozsadza strony, nienachalnie porządkują ją krótkie słowne wyjaśnienia. Każda rozkładówka (a jest ich aż trzydzieści sześć!) to swoisty tematyczny jarmark niezwykłości; o ich doborze decyduje rytm rozwijającej się historii miłości, wplecionej w kalendarz przyrody oraz świąt. Podglądanie związku zaczynamy od strojenia się na randkę, kończymy narodzinami dziecka; pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami przestrzeń fabularna intensywnie pstrzy się wycinankami, zabawkami, wzorami haftów, przyśpiewek, stroi, naczyń... Subtelna naiwność pozwala uwypuklić to, co najważniejsze, zdecydowanie łatwiej z nią ogarnąć bogactwo różnorodności. Pomysł na uporządkowanie wspaniały, uczta dla smakoszy folkloru gwarantowana! Ci, którzy dotąd nie rozkochali się w niej, zrobią to z pewnością;)
      W swym dziele Marianna Oklejak (jej strona tutaj) z powodzeniem kopiuje soczystość barw sztuki ludowej; pstrokatość nie tylko pobudza oczy do intensywniejszej pracy;) Zabawa w wypatrywanie, śledzenie, przeszukiwanie pamięci zdaje się nie mieć końca: kolejne lektury przynoszą nowe odkrycia, nieustannie intrygują, jest więc to książka na dłuuugo;) Wiele w niej codzienności, mnóstwo smacznych rarytasów, ogrom pozytywnej energii oraz fantazji - wspaniały bilet do etnografii dla małych i dużych! Bez zadęcia, z właściwą dla ludowości radością i prostotą, zdecydowanie waaarto uczynić go więc swym częstym przewodnikiem. Z tak otwartymi drzwiami łatwiej w realnym świecie poruszać się w ludowości:)))
     Książka zyskała tytuł Najlepszej Książki Roku 2015 PS IBBY:)))



Wydawnictwo: Egmont

Rok wydania: 2015
Format: 240 x 270 mm
Ilość stron: 80
Cena: około 44 zł
Oprawa twarda

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;