Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

07 sierpnia, 2013

"Kraków dla młodych podróżników", Marta Spingardi; ilustracje: Marianna Oklejak

     Atmosferę miast lepią ludzie - ich sympatie, działania, marzenia... Odkrywanie klimatu miejsc daje niesamowitą przyjemność, pozwala też dostrzec lub docenić niezauważane wcześniej okruchy rzeczywistości własnej i cudzej. Warto podróżować!
Marta Spingardi (jej blog tutaj) zaprasza dzieci na spacer po Krakowie - mieście kipiącym echami przeszłości i kulturą; pięknym, cenionym, z bogatą przeszłością. Subiektywny wybór prezentowanych miejsc pada na Wawel, Rynek, Kazimierz, Wieliczkę... Kształt nadali im ludzie wyraziści, zaradni, miasto roi się od odciśniętych przez nich śladów, fragmenty ich biografii rozsiane są więc gęsto pośród stron. To ich historie, nie plastyczne opisy charakteryzują prezentowane przestrzenie. Melodia hejnału Wieży Mariackiej urywa się, by oddać hołd spostrzegawczemu trębaczowi, wawelskie nagrobki zatrzymują królewski wygląd dokładniej niż zdjęcia, Uniwersytet Jagielloński tętni nierozumianą niegdyś koedukacją... Budynki, pomniki, obrazy, legendy nie pozwalają zgasić pamięci o Żydach zamieszkujących niegdyś sztetl Kazimierz, aptekarzach-czarodziejach, znających tajne receptury na wszelkie dolegliwości, odważnych górnikach wielickiej żupy... Świadczą o ich obecności w dzisiejszym Krakowie.
     Przewodnik jest mały - z łatwością zmieści się w plecaczku lub dziewczęcej torebce; warto jednak przeczytać go przed spacerem, szybkie encyklopedyczne hasła znajdziemy jedynie na ostatniej wyklejce. Każda z wcześniejszych stron to uśmiechnięta, niezbyt długa i lekka opowieść przybliżająca nie tylko poprzednie wieki miasta; odnaleźliśmy w niej fragmenty dawnej Polski a nawet Europy: niepiśmienność ludzi, szlaki handlowe, kulturę jidysz... Zasiewają ziarenka ciekawości; kolejnymi książkami będzie można wspomagać ich bujność. Ta sugestywnie, rzeczowo i przejrzyście zachęca do powłóczenia się między budynkami, zaglądnięcia do niektórych muzeów, napatrzenia się na istotne detale. Wtedy nasiąknąć będzie można przeszłością zaklętą w sztukę - najtrwalszy pomnik dziejów. Humor, prostota i wybór turystycznych atrakcji nie infantylizują przewodnickiej gawędy dla dzieci! Sugeruję, by konfrontując wyobrażenia z rzeczywistością korzystać z lornetki;)
     Choć odbijają rzeczywistość, ilustracje Marianny Oklejak (zilustrowała m.in. "Kajtusia Czarodzieja", jej blog tutaj) nie przypominają zdjęć z typowych przewodników - wnoszą uproszczenia i baśniowość, subiektywnie podkreślają to, co ważne, wyłapują istotne detale. Opowiadają zarówno o miejscach, jak i na temat kreujących je ludzi. Tak przejrzyste, barwne informacje są przydatne i atrakcyjne dla młodych podróżników - skutecznie zachęcają do odkrywania Krakowa. Sprawdziliśmy!
Wydawnictwo: ExpressMap
Rok wydania: 2012
Format: 125x230 mm
Ilość stron: 48
Cena: około 26 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...