Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

25 marca, 2013

"Ptasia Jaga", Zofia Beszczyńska; ilustracje: Elżbieta Krygowska-Butlewska


     W niespiesznych, niekrzykliwych przestrzeniach drzemie baśń, mimo upływu lat niezmiennie czarująca gąszczem niespodzianek. Kto się w niej zanurzy, doświadczy przygód magicznych i dziwnych, wróci odmieniony; może sprawniej odnajdzie drogę do tego, co skryte przed ludzkimi
zmysłami? Marysia i Jurek uciekli do lasu przed prozaicznymi obowiązkami domowymi, tam w baśniową krainę wciągnęła ich Ptasia Jaga; odtąd udziałem ich stały się zdarzenia osobliwe.
     Fabuła zaplata tu wiele historii; czasem nagle urywa ich środek, na pewien czas dramatycznie domykając je w chatce na kurzej łapce, by - jak to w baśniach bywa - ukarać złych, a niewinnych zaprosić do roześmianego tańca. Dziecięca wiara w to, co szlachetne zatriumfuje! Mnóstwo tu pomieszania jawy ze snem, nieprawdopodobnych zdarzeń, postaci czy przedmiotów, skrupulatnie przemyślanych detali. Lepią je nie tylko obrazy, ale i zapachy, zdarzenia, dźwięki; kuszą, by choć w snach pozostać z nimi dłużej - poznawanie ich otworzy szkatułki nowych opowieści. Ośmielona magia wykluje się, by wokół bohaterów rosnąć coraz pewniej, szlachetnieć, zadziwiać, a w finale triumfować szczęściem.
     W świecie tym pióra są niemal wszędzie - porastają ciała zaklętych więźniów, zdobią czarodziejską różdżkę, zamiast liści stroją drzewa, są drożdżami chleba... Ich moc poczują również Marysia oraz Jurek! Im bliżej końca, tym naturalniejsze wydają się czary, smutek i troska maleją, a radość oraz zadziwienie potężnieją. Wyłapywanie najsmakowitszych kąsków wciąga myśli, zapewniając im niezwykłe przygody. Bardziej przyziemny morał subtelnie dotyka fabuły.
     Styl Zofii Beszczyńskiej (jej strona tutaj) gęsto rozsiewa niemodne dziś opisy - stymulują wyobraźnię, wyciszają zbędne myśli; są wyzbyte patosu, zdecydowanie nie nudzą. Przeplatane nimi dialogi dynamizują opowieść, podobną funkcję pełni różna wielkość i dwukolorowość czcionek. Przejrzysta narracja niepostrzeżenie wciąga w przygodę, udowadniając wierną potrzebę kontaktu z baśnią. Zmyślne ilustracje Elżbiety Krygowskiej-Butlewskiej  (zilustrowała m.in.: "Bajkę o kapciuszku""Mysz jak nie mysz") harmonijnie wplątują się w nią; gęsto na nich od zwiewnych czarnych kresek, dzięki którym osobliwy świat potężnieje. Inteligentnie wychodzą poza tekst, zapraszając czytelników do kontynuowania podróży; subtelne i intrygujące tajemnice sprzyjają zamyśleniom. Wiele się na nich ukrywa, nie zawsze wypełnia je kolor - niedopowiedzenie barw również rozbudza ciekawość, podsyca wyobraźnię. Obdarzeni bujną fantazją są mocniejsi - czarują;)
Wydawnictwo: Mila
Rok wydania: 2013
Format: 220x200 mm
Ilość stron: 48
Cena: około 20 zł

2 komentarze:

  1. uwielbiam styl ilustracji pani Krygowskiej-Butlewskiej!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też! "Ptasia Jaga" jest ciekawym zaskoczeniem w zderzeniu z charakterystycznymi - witrażowymi; wszystkie są baaardzo liryczne, sprzyjają marzeniom;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...