Przejdź do głównej zawartości

"Bajka o kapciuszku, czyli jak to z wdzięcznością było", Liliana Bardijewska; ilustracje: Elżbieta Krygowska-Butlewska

      Rozsiewane wokół okruchy dobra zawsze wracają; czasem natychmiast, innym razem nawet po latach, ich echo jednak nieprzerwanie słychać! Maleńki kapciuszek liczył na wdzięczność obdarowanych i choć myślał, że się zawiódł - rozproszyła ogrom ogarniającej go bezsilności oraz
smutku. Sam niewiele znaczył, dlatego, idąc za radą mądrej staruszki, wyruszył na poszukiwanie swojego początku. Doświadczył wówczas nie tylko nadziei, ale i zwątpienia, radość przeplatała się ze smutkiem, zapał mieszał ze zmęczeniem... Nie wiedział, czego szuka, był jak wielu na świecie - samotny i mały, jednak wytrwale wypatrywał, wrażliwie słuchał, nie gnał jedynie za własnym pragnieniem, dlatego odnalazł swoje miejsce, poczuł spełnienie.
     Liliana Bardijewska (jej strona tutaj) snuje baśniową opowieść o dążeniu do szczęścia, więzi, obdarowywaniu sobą; to pochwała empatii i cierpliwości, subtelne wyczucie przyrody. Przez historię rezolutnego kapciuszka przebija się wyraźny optymizm - pomocna dłoń nie pozostanie sama! Zauważenie oraz zatrzymanie się nad potrzebami innych budzą szczęście, a bliskość i bycie potrzebnym czynią świat przyjaźniejszym. Cenne, że między wierszami lektura pomaga młodym czytelnikom w zrozumieniu tej prostej, uśmiechniętej tajemnicy! Bardijewska robi to w sposób pogodny, zaczarowany, a naturalny.
     Utkany przez nią świat zasiedliły rośliny i zwierzęta o cechach ludzkich, magiczne przedmioty, królewna; rzeczywistość zamieszkuje z fikcją. Traktujący o nich piękny język nie snuje się powoli jak w wielu baśniach - jego ruchliwym podskakiwaniom rytm nadaje naznaczany wędrówką kapciuszek. W prozę mieszają się wiersze, monotonię liter łamią rozmaite rozmiary, kolory, a nawet i style czcionki, wszechobecne kłębki włóczki zaskakują zmyślnym usytuowaniem. Uśmiechnięty dynamizm odnaleźć można również w obrazach Elżbiety Krygowskiej-Butlewskiej (zilustrowała m.in. "Mysz jak nie mysz" Joanny Kulmowej). Wiele w nich urzekającej wyobraźni, metaforyki, wyrazistych emocji, subtelnego nastroju. Żadna ze stron książeczki nie jest biała - po brzegi wypełniają je pogodne, niekrzyczące barwy- świadomość czyjejś troski nastraja przecież łagodnym uśmiechem;))
Wydawnictwo: Mila
Rok wydania: 2008
Format: 180x120 mm
Ilość stron: 48
Cena: około 15 zł

Komentarze

  1. Witaj :)

    Może miałabyś ochotę wziąć udział w konkursie organizowanym na naszym blogu :) ?
    Jeśli tak to zapraszam:

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/04/ksiazeczkowy-konkurs-z-nagrodami.html

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;