Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

22 marca, 2012

"Mysz jak nie mysz", Joanna Kulmowa; ilustracje: Elżbieta Krygowska-Butlewska

     Bezsilność jest obca wrażliwym. By pomóc wiatrowi, niepozorna myszka - bohaterka poetyckiej prozy Joanny Kulmowej - zadeptała swój strach, zgubiła maleńkość oraz niewiedzę, wzrost przecież o niczym nie przesądza. Zaczarowana noc dobroci i ziszczonych marzeń ma w baśni o niej subtelne,
poetyckie oblicze, uśmiecha się łagodnie; jest tryumfem piękna i niewinności. Babie lato z nietoperzem latają w nią, przepełnieni zasłużonym szczęściem, czystością duszy, poczuciem dokonania Czegoś Ważnego. Uparte towarzyszenie dobru zawsze zakwita nagrodą;) Wytrwałość powinna być rytmem wygrywanym przez wszystkich!
     "Mysz jak nie mysz" to niepozorna rozmiarem, wielka subtelnością książeczka. Jest jak kojący szept kogoś dobrego, przepełniony harmonią tekstów (opowiadania "Mysz jak nie mysz" i wiersza "Po niczemu"), obrazów, typografii i formy. Należy ją czytać w skupieniu, najlepiej przed snem - tylko wtedy nie ukruszy się drzemiącego piękna, pobudzi wyobraźnię. Jej kołysanka traktuje o dawaniu siebie innym, uzupełnianiu się wszystkiego w świecie, radości, którą można czerpać nawet z małych, niespodziewanych chwil (wystarczy patrzeć, słuchać), marzeniach, byciu innym... To wszystko jest bezcenne, lecz coraz bardziej niedzisiejsze. Zdarzenia są magiczne, lecz poruszone problemy prawdziwe; baśń ta daje odwagę do działania, poczucie ładu, przynosi uśmiech.
     Joanna Kulmowa (napisała m. in. "Zimowe słowiki") ma wyjątkowe wyczucie języka - opowiada z subtelną prostotą, w sposób staranny i szczery, przejrzyście. Jest wrażliwa na doznania zmysłowe, czaruje. Wraz z ilustratorką - Elżbietą Krygowską-Butlewską (jej wyobraźnię można podpatrzeć tutaj) zachęca do wrażliwego spojrzenia na otaczającą rzeczywistość. Ilustracje przepełnia liryzm; grają harmonią stonowanych kolorów, bezpretensjonalnością. Przypominają pogodne, nieco zamyślone witraże; są nastrojowe, wyważone i jak tekst - wyciszone. Nie sposób nie zatrzymać się na dłużej w ich harmonijnym, czarownym świecie.
Wydawnictwo: Mila
Rok wydania: 2011
Format: 125x185 mm
Ilość stron: 48
Cena: około 15 zł

2 komentarze:

  1. "Jest jak kojący szept" - pięknie to określiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Julko, dziękuję;) "Mysz" baaardzo poetycko nastraja, to jakiś odłamek tego, co we mnie siedzi po lekturze...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...