Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

19 maja, 2011

"Ja też chcę mieć rodzeństwo", Astrid Lindgren

     Czasem najzwyczajniejsze historie bywają lepsze od zaczarowanych baśni! Taka jest właśnie opowieść o kilkuletnim Peterze, przechodzącym bolesne rozczarowanie ziszczeniem własnego marzenia. Chciał mieć rodzeństwo, jednak pojawienie się w domu maluteńkiej siostrzyczki całkowicie zmieniło jego uporządkowany świat, w którym wszystko było pewne. Rośnie w nim zazdrość o miłość i uwagę rodziców, a zatruty jest nią każdy dzień. Niełatwo poradzić sobie z tym niemiłym uczuciem, trudno też kochać Lenę. Uczestnictwo w opiece nad nią jest jednak początkiem drogi do szczerej radości oraz odnalezienia nowego, własnego miejsca w domu. Jakże niesamowite są zabawy ze starszą już Lenką! Oj, warto mieć rodzeństwo!!! Warto też, będąc rodzicem, dzielić swą miłość między dzieci.
     Mali czytelnicy lubią utożsamiać się z bohaterami czytanych książek. Myślę, że ta jest wartościowym sposobem oswajania nowej sytuacji jedynaków. Stwarza pretekst do przeżycia trudnych emocji, ale i rozmów z nimi na temat negatywnych uczuć, których istnienia nie neguje (pokazuje je bardzo wyraziście ). Dziecko, z którym się rozmawia, czuje i rozumie znacznie więcej!
      Język tej jednowątkowej opowieści jest ładny i niezwykle sugestywny. Harmonizują z nim ilustracje Ilon Wikland (namalowała cudeńka w "Wiośnie w Bullerbyn" czy "Ja nie chcę iść spać" ), wnoszące do historii Petera dodatkową porcję atmosfery czułości, pogody. Mocne, podstawowe kolory wypełniają w nich pełne kształty naszkicowane czarnymi liniami. Grają z tekstem równorzędną rolę.
Wydawnictwo: Zakamarki
Rok wydania: 2008
Ilość stron: 32
Cena: około 19 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...