Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

19 października, 2015

"Crictor i inne niesamowite stwory", Tomi Ungerer

     Odrobina okazanej sympatii skłania do działań, które rzadko iskrzą w codzienności. Tomi Ungerer (autor m.in. "Przygód rodziny Mellopsów") z różnych geograficznych realiów wyławia stworzenia, od których ludzie raczej stronią. Poskromienie strachu przed nimi pozwala zaistnieć
działaniom, jakie wcześniej nie miały miejsca; przyjaźń w tej przestrzeni nie zna granic! Troska to taki magiczny kompres dla niej - rozmywa strach przed mitami o potworach, łagodzi też nieprzyjazne nawyki, pokonuje granice umysłów. Wąż boa, sęp, ośmiornica, nietoperz i skrzydlaty kangur wraz z ludzkimi przyjaciółmi przekraczają progi przyzwyczajeń, lepiąc pogodne dowody sympatii; piękne to i jakże ważne na co dzień!
     Subtelne odrealnienie zdarzeń nie przeszkodzi wierzyć kilkulatkom, że inność nie stanowi bariery dla przyjaźni. Każda z historii z właściwą Ungererowi prostotą dowodzi, iż zaiskrzyć może ona nawet między przeciwnymi biegunami; tę prawdę waaarto oswajać od najmłodszych lat. "Crictor" rozsiewa ją z wdziękiem oraz doskonałym humorem, zręcznie zaplatając niezbyt długie a wciągające historie. Są oryginalne zwierzęta, przestępcy, zabawne sytuacje, pomysłowe rozwiązania, heroiczne czyny, intrygujące detale i optymizm. Można z bohaterami pływać w morzu, ale i przemierzać pustynię, wysoko szybować, odkrywać mroki jaskini, poznawać morskie dno... Jest tłoczno, dynamicznie, różnorodnie; zainteresowanie słuchaczy gwarantowane;)
     Czytać trzeba tu duet obrazów oraz tekstu; dopełniają się doskonale! Wypłowiałe kolory, subtelna kreska, oszczędność słów; nic wśród nich nie krzyczy, nic się nie nadyma, a jednak mnóstwo zapada w pamięć. Na tyle, że na nowo z uśmiechem chce się zanurzyć w ich świecie. Choć znamy już niemal na pamięć każdy zwrot akcji, wracamy z niekłamaną radością, za każdym razem wyławiając kolejne smakowite niuanse. Sympatia do niesztampowych bohaterów nie gaśnie:)
Wydawnictwo: Format
Tłumaczenie: Beata Hrycak
Rok wydania: 2014
Format: 160x 200 mm
Ilość stron: 192
Oprawa twarda
Cena: około 33 zł

2 komentarze:

  1. Książka zapowiada się bardzo ciekawie. Myślę, że mojemu synkowi przypadnie do gustu, bo lubi historie o rozmaitych stworach;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, zwierzęta bywają atrakcyjne; gdy dodatkowo są zamieszane w sensacyjne historie, czytanie nabiera rumieńców:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...