Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

05 sierpnia, 2015

"Szur szur ćwir plum!", Kitty Crowther

     Bezpieczne przyjrzenie się temu, co wywołuje strach zwykle przeobraża się w obłaskawienie lęku, pogromczy śmiech. Wkrótce jeden oswoimy; na razie jesteśmy nad stawem w domku rodziny żabek. Mały Tymek boi się odgłosów nocy, nie lubi samotnego zderzenia z nimi, przedłuża
więc wieczorny moment rozstania z rodzicami. Podszepty wyobraźni rosną! Ostatni przedsenny buziak otwiera furtkę samotności, która wywołuje lękliwe drżenie. Trzeba z nią walczyć - znów pozostaje ucieczka do sypialni rodziców... Pełny uśmiech przywraca żabce dopiero nocna wycieczka z tatą: ojciec objaśnia, oswaja. Z ciemności, która przeraża przechodzimy w przestrzeń równie ciemną ale pogodną. Odgłosy ciemności stają się piękne gdy można je poznawać z kimś bliskim!
     Miękkich, kredkowanych ilustracji autorki jest tutaj wiele - można by książkę czytać obrazami; wystarczą, by pochwycić i unieść fabułę. Przeważają wśród nich ujmujące szarości oraz zielenie, drzemie dużo subtelnej pogody. Nie rozpraszają uwagi - są nieprzeładowane, sugestywne, skupione w dużej mierze na emocjach. Słowa nazywają rzeczywistość, a pada ich niewiele; ich prostota subtelnie harmonizuje z ilustracjami. Wszystko tutaj wyważono i skrojono tak, by mierzenie się z nieprzyjaznymi emocjami było sugestywne, skuteczne, na miarę kilkulatka. U nas owocne - splot poważnego skupienia oraz napięcia wkrótce rozproszył oczyszczający uśmiech. I ciekawość związana z nocnym życiem stawu, bo domek sympatycznych żabek zanurzony jest w urokliwej scenerii;)
     W Polsce Kitty Crowther najbardziej znana jest jako autorka równie czarownego picturebooka "Mój przyjaciel Szymon"; jej anglojęzyczne rozważania nie tylko na temat książek dla dzieci można przeczytać tutaj.
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Tłumaczenie: Maciej Byliniak
Rok wydania: 2015
Format: 190x235 mm
Ilość stron: 36
Cena: około 25 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...