Przejdź do głównej zawartości

"Mój przyjaciel Szymon", Kitty Crowther

      Mimo różnic w wyglądzie, stylu życia, osobowości czy talentach ludzi więcej łączy niż dzieli! Baśniowe przebranie opowieści Kitty Crowther (o niej i jej pracach tu oraz tutaj) w sposób urokliwy, a zarazem wyrazisty udowadnia kilkulatkom to stwierdzenie.
Jej bohater - czarny kos Tymon zapragnął poznać nieznany nadmorski świat; wędrówka do niego niespodziewanie dała mu ogromny skarb - białopiórego Szymona, którego z dumą nazwał przyjacielem. W ich duecie kontrast lasu i morza, czyli środowisk, z jakich pochodzą, czerni i bieli piór, zdolności okazuje się tryumfem wiernej, otwartej przyjaźni. Uczucia, które wzbogaca, rozumie, troszczy się, rozsiewa uśmiech i... Wbrew różnicom oraz opiniom innych broniąc wartości bliskiej postaci daje jej wsparcie. Ta krótka, a mocna historia dotyka bowiem również problemu reakcji na odmienność, skłonności do pobieżnych sądów. Mewy z miasteczka Szymona nie znają kosa; wyraźna różnica wyglądu obok zdziwienia wywołuje w nich niechęć i niesprawiedliwe odrzucenie. Okazuje się jednak, że Tymon potrafi coś, czego nie umie nikt w nadmorskiej okolicy; tego daru nie zatrzymuje dla siebie, lecz się nim dzieli. Otwartą bezinteresownością zyskuje sympatię białopiórych ptaków. Świadectwo Tymona zasiewa więc myśli o wzbogacaniu innych sobą, ale i czerpaniu z czyichś doświadczeń czy zdolności, afirmuje nie zawsze łatwy indywidualizm.
     Jest to jednocześnie prosta, a zarazem trudna historia, traktuje bowiem o skomplikowanych międzyludzkich relacjach. Bywają one budujące oraz piękne, ale i raniące, smutne, dlatego jak mądry Szymon - warto mieć odwagę utrzymania własnego zdania nawet w tłumie. Grupa nie zawsze ma rację! Wielorazowe ugruntowywanie w dziecku empatii to istotny element człowieczeństwa - budowane przez niego relacje będą przesycone szacunkiem do spotykanych osób.
     Przyjaźń zawsze będzie sprawą ogromnej wagi, jest przecież jasną stroną ludzkiej osobowości. Rzeczywistość kreowana przez Kitty Crowther mocno zakotwicza w rejony ludzkiej wrażliwości. Łatwo poddać się jej  urokowi, ponieważ w subtelnie prosty sposób mówi o tym, co ważne. Emanuje spokojem pogodnych bohaterów, oszczędnie dobranych słów, ale i wyciszonych ilustracji. Przeplatają się one na stronach z krótkimi zdaniami często kilkakrotnie, tworząc głos przejrzysty, wyważony, piękny. Wyraźnie rozgranicza on dobro i zło, by najmłodsi poznali system wartości i umieli rozumieć potrzeby innych. Pastelowe obrazy uwypuklają ciepło i wdzięk tekstu, poszerzają płaszczyznę oddziaływania. Bez zbędnego patetyzmu oddają emocje, sprzyjają rozmyślaniu.
Wydawnictwo: EneDueRabe
Rok wydania: 2010
Format: 210x210 mm
Ilość stron: 28
Cena: około 20 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;