Przejdź do głównej zawartości

"Koci taksówkarz", Sari Peltoniemi; ilustracje: Liisa Kallio

     By zrozumieć jak silną zapletliśmy z kimś więź, potrzeba czasu. Juho, wchodząc do ogrodu babci Sirkki po raz pierwszy, chce ukraść jabłko, niechlubny epizod rozrasta się jednak w Wielką Przygodę, która trwać będzie znacznie dłużej niż chwila. Zakwitnie tysiąckrotnym
zadośćuczynieniem i silną przyjaźnią, uśmiechem obu stron. Spotęgowane dobro jest tak niesamowitym ładunkiem! Spełniając kocią prośbę, chłopiec pozna bliżej nie tylko starą kobietę, ale i dość liczną grupkę jej kotów, dziewczynę, na którą zawsze będzie mógł liczyć, kilku kocich miłośników, doświadczy też na nowo rodzinnego zaufania oraz wsparcia... Jego życie przeskoczy na kompletnie nowy tor - wrażliwy na koci los, odpowiedzialny, wypełniony po brzegi emocjonującymi zadaniami; nagroda okaże się wspaniała!
    Choć przede wszystkim książka traktuje o kociej naturze, jej potrzebach oraz mądrości, wiele w niej również przestrzeni dla człowieka. Podpatrujemy jak coraz bardziej zacieśniają się więzi pomiędzy ludźmi a poznanymi przez nich kotami - obojętność niknie, potężnieje bliskość, wsparcie, jest lepiej, piękniej. Koty tutaj decydują o rozwoju i zwrotach akcji, niwecząc monotonię, zagłuszając pustkę, zasiewając uśmiech, ludzie odwzajemniają się im opieką oraz domem; misję Juho - kociego taksówkarza - wieńczy uśmiech wszystkich.
     Sari Peltoniemi (autorka książki "Groszka. Piesek, który chciał mieć dziewczynkę") nie podaje wydarzeń wprost - poznajemy je z perspektywy tytułowego chłopca, który do końca nie zna celu wykonywanych przez siebie zadań. Filtr jego emocji oraz sympatii niepostrzeżenie stał się naszym, serdeczność wobec kotów spotężniała, częęęsto się uśmiechaliśmy:) Dynamika, zagadka, wielość zdarzeń skutecznie przyciągnęły uwagę - daliśmy się wciągnąć, by po chwili okazało się, że niestety dotarliśmy do końca liter; szczęśliwie wyraźna kropka tu nie istnieje, można więc snuć osobiste wariacje na temat ostatecznego domknięcia historii. Karuzela niesamowitych przygód gwarantowana!
     Liisa Kallio maluje ołówkiem. Kreśli nim kształty miękkie, krągłe, raczej proste, ciepłe; wiele ich wśród rozdziałów.
     Fragment książki można odsłuchać tutaj.
Wydawnictwo: Wilga (Grupa Foksal)
Tłumaczenie: Bożena Kojro
Rok wydania: 2013
Format: 145x185 mm
Ilość stron: 160
Cena: około 26 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;