Przejdź do głównej zawartości

"Zaklęcie dla Golema. Praga", Krzysztof Petek; ilustracje: Olga Reszelska

     Suche poznawanie zabytków trąci nudą; przygody zabarwiają go emocjami, w ich towarzystwie chłodna obojętność niknie. Gdyby nie one, praski weekend z tatą (zapalonym historykiem sztuki) z pewnością nie wywołałby takiej radości, a wiele detali niepostrzeżenie przesączyłoby się przez
dzieci, by wtulić się w ich niepamięć. Bliźniaczki (Ula i Wera) oraz ich starszy brat Dominik nie zapragnęliby wrócić do czeskiej stolicy, a marzą o tym i to bardzo.
     Intensywny to dla nich czas - choć nigdy nie przepadali za zwiedzaniem, spieszno im do wielu typowych Pradze miejsc. Fotografują, notują, kontrolują rzeczywistość ze zdobytymi w domu informacjami... Zdecydowanie nie pozostają bierni! Motywuje ich sporządzona niegdyś przez dziadka krzyżówka - tajemniczy szyfr, wiodący do oryginalnego skarbu. Rozwiązując ją, osobiście poznają miasto, a że wiele w nim tego, co warto zobaczyć, tłoczno w książce od nazw i przygód. Często się kłócą, jednak wspólne działanie i przedrodzicielska konspiracja jednoczą rozgadaną inteligentną trójkę.
     Mało tu opisów, duuużo za to przestrzeni do rozmów - elokwentni detektywi nieustannie poganiają nimi akcję. Przyszła aktorka, wegetarianka, zapalony cyrkowiec są różni, wpadają więc na rozmaite pomysły, dostrzegają inne istotne rzeczy. Towarzyszenie im to nie tylko doświadczanie zabytków Pragi, to również czeski język, kuchnia, elementy kultury, fakty z przeszłości... Dynamiczne, zgrabne dialogi zaserwowały nam nie tylko pokaźną dawkę humoru, ale i niepostrzeżenie zaznajomiły z wieloma ważnymi dla Czech postaciami, topografią miasta, historią, zwyczajami i kulturą dawnej Europy... Wielość informacji nie przytłacza, bowiem ważniejsza jawi się akcja, której śpieszno do rozwikłania zagadki. Zabawa więc świetna, znakomite też przygotowanie do poznawania Pragi lub powycieczkowe poukładanie w sobie obrazów oraz faktów.
     Czarno-białe ilustracje Olgi Reszelskiej (znanej nam z ilustracji do brawurowej książki Joanny Olech - "Tarantula, Klops i Herkules") podsycają wyobraźnię: są lakoniczne, pełne niedopowiedzeń, zwykle z elementem, który intryguje.
Wydawnictwo: Dookoła Świata
Rok wydania: 2013
Format: 145x205 mm
Ilość stron: 184
Cena: około 25 zł

Komentarze

  1. Cześć, piszę w trochę nietypowej sprawie i postanowiłem zwrócić się do blogerów, których obserwuję :) Nie organizuję łańcuszków blogowych lub konkursów, w których nominuje się innych blogerów, u siebie chcę stworzyć wpis, w którym inni blogerzy (niekoniecznie piszący o kulturze) chcieliby dodać od siebie jakąś propozycję z dziedziny literatury, muzyki lub filmu. Każda wypowiedź byłaby podlinkowana, a jeśli udałoby mi się zebrać większą ilość wpisów i jeśli byliby chętnie blogerzy na takie coś, powstałby bezpłatny e-book, który prezentowałby książkowe, filmowe i muzyczne propozycje na wakacje polskich blogerów :) Prośbę tę skierowałem do kilku blogerów, których mam w obserwowanych, których czytam i do tych, bądź do których zaglądam. Nie wiem jeszcze, co z tego mojego projektu wyjdzie, ale mam nadzieję na fajny i ciekawy pomysł akcji. Nie trzeba niczego ogłaszać na swoim blogu, nie ma bannerków i próśb o lajka (chociaż można komuś polecić, nawet prywatnie szepnąć słówko :)) Nie chcę, żeby to wyszło na spam, ale podam adres, pod którym są wszystkie namiary i pełny opis projektu oraz przykłady http://siemowi.blogspot.com/2014/07/niespodziewanka-zabawa-i-propozycja-dla.html Darek :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;