Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

10 lipca, 2014

"Wesoły Ryjek i wynalazki", Wojciech Widłak; ilustracje: Agnieszka Żelewska

     Człowiek kochany epatuje ufnością poznawania świata. Ryjek doświadcza go radośnie, a że jest jeszcze mały, towarzyszą mu rodzice oraz pluszowy żółw; ich bliskość jest pewna, niemal namacalna, wspierająca. Prosiaczek odważnie przygląda się temu, co codzienne i na wyciągnięcie
ręki, co czasem bardziej dotyczy rodziców, innym razem jego. Patrzy uważnie, czując, że wszystko jest warte uwagi, że wszędzie można odnaleźć zadziwienie, potem z właściwym sobie wdziękiem relacjonuje słuchaczom. Jest świadom ich obecności - na początku każdego rozdziału wybrzmiewa jego grzeczne powitanie; wnikliwie drobi chwile, okraszając je subtelnym humorem, żegna się wyciągając wnioski.
     Konkluzje Ryjka są uśmiechnięte i bardzo dziecięce - często wędrują tam, gdzie wielu dorosłych by nie dotarło, dzieci odbierają je naturalnie, nie dziwią się, raczej jednoczą ze zrozumieniem. Znakomite to opowieści przed snem, doskonałe na dobry początek dnia! Pogoda rodziny świnek wykracza poza granice książki i pozostaje długo - krótkie (trzystronicowe) rozdziały kumulują w sobie ogrom nienachalnej pozytywnej energii oraz ciepła. Podążać za Ryjkiem to pochylać się nad okruszkami codzienności, drobić je, uważnie się przyglądając, samodzielnie odkrywać wnioski. Oswajanie świata z takim wsparciem to autentyczna przyjemność, dajemy się więc czarować i trzymamy w dłoni sznurek do pierwszego w życiu balonika napełnionego helem, szukamy z mamą kluczy, podglądamy ryby...
     Towarzyszenie rodzinie świnek to marzenia, zabawa, coraz większa samodzielność... I energetyczna odwaga poznawania. Wiadomo już, że niełatwo wiązać sznurówki, że niekoniecznie trzeba znać zasady gry, by świetnie się nią bawić, że mycie auta to wyzwanie pełne uśmiechu i zadziwień. Prosty, lecz nie infantylny język, niezbyt długie rozdziały, gąszcz pogodnych barw Agnieszki Żelewskiej (znanej nam choćby ze "Sznurkowej historii") są przyjazne małoletnim czytelnikom. Bliskości rodzinnej też;)
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2014
Format: 210x227 mm
Ilość stron: 48
Cena: około 22 zł

2 komentarze:

  1. pięknie opisałaś tego Ryjka....kochamy go z poprzednich części i niecierpliwie czekamy na kolejne spotkanie,ale tak .....ryjkowo nam go przedstawiasz,że kupujemy.....

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...