Przejdź do głównej zawartości

"O czym pada śnieg", Agnieszka Tyszka; ilustracje: Aleksandra Kucharska-Cybuch

     Razem wszystko smakuje pełniej i lepiej, szukamy więc głębszych więzi, a w nich dzielimy się radością, ufnie przyjmujemy otuchę, po prostu cieszymy wspólnym byciem. W świecie biedronki Dzidzi, gąsienicy Gąsi oraz pani Ćmy jest podobnie - bliskość intensyfikuje piękno, gdy więc nagle zaczyna jej brakować, aromat życia gaśnie.
Przedszkolakom giną na kuligu pluszaki, siostrzenica nocnego motyla wyprowadza się do ciepłych krajów; trudno wypełnić ich ważne miejsca, rozpoczynają się więc poszukiwania. Za oknem gęsto wirują płatki śniegu, rosną zaspy, jest coraz bielej i bliżej świąt. Rzeczywistość pięknieje magią; dzięki niej tęsknotę bohaterów otuli poczucie bezpieczeństwa, zatriumfują dobre emocje, uskrzydli bliskość.
     Z każdą stroną w przejrzystej fabularnej sytuacji coraz więcej ciepła, radości i wdzięku. Mikrokosmos lasu zaludniają owady, zwyczajami oraz zachowaniem przypominające nas - ludzi (jadą na kulig, robią zakupy w sklepie, szykują się do Bożego Narodzenia...), odczuwające podobnie jak my (wstydzą się, śmieją, rozpaczają...), przybywa też wróżka. Zmiany przynoszą duchową pogodę, krajobraz niezmiennie nurza się w rosnącej bieli śniegu. Święta zatriumfują czystą radością - uśmiechem bliskości oraz prostotą.
     W krótkich rozdziałach wiele przestrzeni dla rozmów, emocjonalnych wykrzyknień, delikatnego humoru i staranności w doborze słów. Czuć troskę autorki, Agnieszki Tyszki (jej strona tutaj), o język; miło obcować z tym, co nieprzegadane, liryczne, wrażliwe a zarazem naturalne oraz ciekawe. Subtelność każdej z warstw jest niewymuszona i przyjemna, podoba się dzieciom; warto nią nasiąkać.
     Liryzm pieczołowitych ilustracji Aleksandry Kucharskiej-Cybuch (zmalowała m.in. obrazy do magicznego "Dziadka do orzechów" wydanego przez Media Rodzinę, jej strona tutaj) wydobywa z tekstu nastrojowość i czar, potęgując je; dopowiada jego niedopowiedzenia, spowalnia akcję, przystraja kolejną uśmiechniętą tajemnicą. Wiele w nich urokliwych detali, wdzięcznych ornamentów, fantazji, podsycających wyobraźnię, lekkości... Zanurzaliśmy się w nich z niekłamaną przyjemnością:)
*              *                *
"To takie smutne nie mieć dla kogo szykować prezentów i piec pierniczków...
Nie mówiąc już o ubieraniu choinki."

Wydawnictwo: Akapit Press 
Rok wydania: 2013
Format: 196x150 mm
Ilość stron: 80
Cena: około 21 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;