Przejdź do głównej zawartości

"Danuta Wawiłow dzieciom", ilustracje: Jola Richter-Magnuszewska

     Rozmarzona dziecięca dociekliwość nie spieszy się, pochylając się nad nieznaczącymi okruchami rzeczywistości. Wyłapuje ich dziwność i uwypukla ją, zdobiąc magią. Jest bliska jakże dziecięcym bohaterom wierszy Danuty Wawiłow. Fantazja okazuje się dla nich radosnym kołem ratunkowym - pomaga stawić czoła rozmaitym wyzwaniom: smutkowi, lękom, samotności...
Z jej energią życie nabiera barw, gubi nudę - rezolutne rady obiecują zanurzenie w beztroskiej zabawie. Nieskrępowana, twórcza aktywność zaciera różnice między światem rzeczywistym a wyimaginowanym; czasem zniekształci słowa, innym razem oczaruje urodą codzienności, rozśmieszy, ożywi sny, nada detalom nowy sens... I troskliwie otuli optymizmem! Nie potrzebuje wiele, by się rozpalić; dzięki niej wiele sytuacji zapachnie swojskością - fantazja oswaja najbardziej czarne strachy. Jej śmiałość, radość i poczucie bezpieczeństwa mocno zakorzenione są w rodzinnej serdeczności, sympatia wszechobecna; nie pozwalają czuć zagubienia w różnorodności świata. Bycie innym jawi się jako naturalny fakt.
     Pierwszoosobowa forma narracji przypomina zwierzenia; w małych, przekonujących przygodach dotykamy kilkuletniego, bardzo osobistego świata. Obok podobnych przeżyć domena szczerości jeszcze bardziej zbliża nas do bohaterów, z przyjemnością przyłączamy się do ich wrażliwych, rezolutnych ścieżek. Ochoczo wracamy do nich - antologia jest na tyle opasła i różnorodna, że sprzyja powrotom; często coś innego staje się bliskie, odkrywamy nowe rarytasy, zaśmiewamy z czegoś innego... Wersy epatują radością; czuć silną chęć dzielenia się tym, co się kocha, w co można zmienić własną, pozytywną energię. Potężna okazuje się potrzeba zabawy; nie potrzeba jej wiele, przestrzeń jawi się wszędzie.
     Osobiste doświadczanie rzeczywistości jest cenne, dostrzegam je wyraziście w każdej warstwie tomu: ścieżkach myśli, fantazji, języku, dowcipie, ilustracjach... Lekkość, rytm i tempo są niewymuszone, uwypuklają dziecięcość; prostotę doprawia fantazja. Warto nasiąkać ich radością z drobiazgów oraz magią!
      Ilustracje Joli Richter-Magnuszewskiej (zmalowała m.in. "Uśmiechniętą planetę" Joanny Papuzińskiej, jej blog tutaj) czują niespieszną fantazję kilkuletnich bohaterów, tworząc znakomity duet! Harmonizują z jej pogodą barw, mimiki, kształtów, z poczuciem bezpieczeństwa... Pół-sen, pół-jawa z uśmiechem się zamyślają, my - w ich humorze, technikach oraz fantazji zanurzamy z nieskrywaną przyjemnością. Mimo spójnego, konsekwentnie kreowanego świata ile tu różnorodności barw, pomysłów, zmyślnych detali! Stymulują wyobraźnię, zachęcając (szczególnie dzieciaki) do własnych spontanicznych zabaw z wierszami Wawiłow;) Wielkie oczy bohaterów uwypuklają wagę bacznego obserwowania świata - to przecież fundament wrażliwości!
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2013
Format: 165x215 mm
Ilość stron: 280
Cena: około 45 zł

Komentarze

  1. uwielbiam ilustrację pani Joli Richter-Magnuszewskiej:) są dla mnie takie pełne życia i magii. Cieszę się bardzo, że NK wybrało właśnie ją do zilustrowania wierszy Wawiłow

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;