Przejdź do głównej zawartości

"Kici kici miau (kocia kołysanka)", Józef Wilkoń

     Kot bez trudu zaskarbi uwagę świadków jego obecności - przejmująco miauknie, zaprezentuje swą zwinność, skuli się w urokliwy kłębek... Wilkoniowy  jest ruchliwym figlarzem; rozczulającym miauczeniem zachęci do snucia przypuszczeń na temat jego pragnień.
Towarzysząc im, mamy okazję podglądać go podczas różnych sytuacji: zabawy motkiem, polowania, bójki... Strofy rytmicznego, rymowanego wiersza przez kolejne strony towarzyszą prążkowanemu mruczkowi. Bezpiecznie odprowadzimy go do domu, napoimy, uśpimy, rozbudzając własne domysły na temat kocich zapędów... Sugestywne obrazy skutecznie podsycą wyobraźnię;)
     Szarawo-czarne i srebrzyste tony kotów Wilkonia (zilustrował m.in. "Wilczka") prosto a z gracją oddają futrzaną naturę. Ruchliwy ogon, wymowne oczy, sprężyste nogi... I lekkość rozmytych konturów. Skromna, stonowana paleta barw sprzyja skupieniu; w jej towarzystwie raźniej zgłębiać kocie potrzeby. Nasz dwulatek momentalnie pochwycił ich ton! Podgląda, łobuzersko zaśmiewa się, głaszcze, skacze, zachęca do snu... I solidarnie miauczy jak kici - bohater z papieru wysokiej klasy.
     Przejmujące i pełne prostoty prace Józefa Wilkonia wirtualnie można oglądać na stronie Fundacji Wilkonia oraz na facebookowym profilu artysty.
Wydawnictwo: Hokus-Pokus
Rok wydania: 2009
Format: 200x200 mm
Ilość stron: 32
Cena: antykwaryczna

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;