Przejdź do głównej zawartości

"Wyprawa niesłychana Benedykta i Jana", Łukasz Wierzbicki; ilustracje: Wojciech Nawrot

     Wytrwałość sprzyja wielkim dokonaniom; nie przychodzi łatwo, warto jednak pokusić się o serdeczną przyjaźń z nią. Choć przynosi ogromną satysfakcję, dotyczy osób szczególnych - niestety nie każdy może się poszczycić siłą woli. Dynamiczna narracja Łukasza Wierzbickiego (autora
książek: "Afryka Kazika" oraz "Dziadek i niedźwiadek"; jego strona tutaj) serdecznie zaprasza czytelników do towarzyszenia wędrówce dwóch niestrudzonych zakonników (Benedykta i Jana) - lektura okaże się arcyciekawą przygodą! Odległa w czasie wyprawa franciszkanów jawi się nie tylko jako doświadczenie wysiłku czy świadectwo obcych wieków - zręczne i zdecydowanie nienudne przemycanie ciekawostek przyrodniczych, kulturowych oraz obyczajowych zadziwia feerią osobliwości. Wiele po niej pozostanie - podziw dla dokonań bohaterów, szacunek do obcej kultury, tęsknota za wielką przygodą... I właściwa autorowi serdeczność, przypisana również postaciom.
     Współuczestniczenie w trudzie ekspedycji odrobinę realizuje pragnienie poznania świata - niejednego człowieka on nęci! Ruszamy więc z Wrocławia, by przez Kijów i Saraj dotrzeć do miasta Syra Orda; na szlaku rzeka Wołga, góry Ałtaj, ogromne stepy, lasy, przepaście, skały... Jest wiek XIII; bohaterowie podróżują do miejsca nieznanego Europejczykom, przemieszczają się konno, czasem pieszo. Znają opinię wielu: u dzikich Mongołów kończy się świat; korzystają z mapy o znikomym zasięgu, na trasie nie ma zajazdów czy sklepów... W czasach gpsów, ogólnodostępnych informacji, różnorodnych i szybkich środków transportu fakty te brzmią niewiarygodnie! Mimo prymitywnego wyposażenia i wbrew logice osiągają cel!!!
     To lektura, która wzbogaca - Wierzbicki udowadnia, że sukces zakonników jest zasługą naturalnej dobroci i serdeczności, nienachalnie podkreśla szacunek bohaterów do egzotyki ludzi, miejsc, przyrody - ciągle to aktualne i ważne! Nie przytłacza surowością natury, nie infantylizuje jej również - po prostu umiejętnie dawkuje informacje, zaciekawionych odsyłając na stronę wytrawnego znawcy tematu - Roberta Szyjanowskiego (jego spostrzeżenia i wiedza tutaj). Wytrwałością Benedykta oraz Jana podkreśla, że warto ryzykować, podejmować trud podróży - bycie w drodze sprzyja nie tylko przygodom, ale i poznawaniu ciekawych ludzi czy siebie, zacieśnia więzi, przewartościowuje niektóre priorytety i opinie.
     Dynamiczny rytm narracji potęgują harmonizujące z nią liczne ilustracje - można je znaleźć w każdym z niezbyt długich rozdziałów. Wojciech Nawrot (jego galerię można podejrzeć tutaj) uwypukla w nich nie tylko ludzkie charaktery, ale i atrybuty egzotycznych miejsc, przyrodę - nieodłączną towarzyszkę wyprawy. Są barwne, pogodne, realistyczne.
      Choć to książka-dokument o czasach odległych, o przewidywalnym zakończeniu, wciągnęła nas nie tylko fabułą, ale i lekkością pióra, znakomitym wyczuciem słowa oraz nienachalnego humoru. Dzięki nim  nieznane przestrzenie i obyczaje nabierają kolorów, ludzie z przeszłości stają się nieobcy; porywający świat wytrąca z domowej wygody, sugerując odważne poznawanie świata;)
Wydawnictwo: Pointa
Rok wydania: 2011
Format: 175x245 mm
Ilość stron: 166
Cena: około 29 zł

Komentarze

  1. Moja 6,5-letnia córka uwielbia książki p. Wierzbickiego! Dzisiaj właśnie skończyłyśmy trzeci raz czytać "Wyprawę...", Kazika w formie audiobooka wałkujemy prawie non-stop, "Dziadek i niedźwiadek" też był wysłuchiwany z zapartym tchem... Czekamy z niecierpliwością na zapowiadaną przez autora książkę o Chinach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak my to rozumiemy!!! "Wyprawa" jest naszą ulubioną! Czytałyście "Wróżby dla Kuźmy"? Jeśli nie, są w wersji papierowej oraz do ściągnięcia w pdfie (legalnie!) tutaj: http://www.lukaszwierzbicki.pl/wp-content/uploads/2012/05/Wrozby-dla-Kuzmy.-Bajka-Lukasz-Wierzbicki.pdf
    Jeśli tylko nadarzy się okazja, warto przeżyć spotkanie z autorem - dowcipne, ciekawe, inspirujące; nasz starszy syn do dziś wspomina, rodzice również;)
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;