Przejdź do głównej zawartości

"Ubranka Eli", Catarina Kruusval

     Arsenał mądrego i bezpiecznego (dla siebie oraz innych) wyrażania emocji czy uczuć kształtuje się latami, początkowo jego paleta jest baaardzo uboga. Gdy maluszki zaczynają rozumieć, dlaczego jest im źle, przychodzi czas na naukę zaradności - siłę odkrywania własnych potrzeb oraz
możliwości. Ela czuje złość, znalazła jednak sposób na poprawę nastroju. Pod wpływem samodzielnego działania irytacja dziewczynki topnieje - ściąga z siebie ubrania, buty, a nawet wstążkę, jednocześnie ubierając w nie zwierzęta i zabawki. Znajduje kapelusz dziadka! Powoli, stopniowo na jej twarzy rozkwita uśmiech zadowolenia - subtelna, czysta radość!!!
     Małe dzieci lubią powtarzalność. Zabawę w wyliczanie nazw odzieży oraz zwierząt Catarina Kruusval (autorka pięknej "Jabłonki Eli") zręcznie podszyła nauką - rytmiczne sytuacje brzmią jak muzyczne powtórzenia, małoletnia codzienność spotyka się w nich ze zrozumieniem  najmłodszych słuchaczy-oglądaczy. Zachęta do samodzielności jest na tyle zgrabna, że nie przynudza długością, a rozbudza ciekawość, zapraszając do łakomego przekładania stron.
     Rozbieranie i ubieranie, niekoniecznie łatwe dla maluszków, to jedyne zdarzenia budujące fabułę. Akcja ośmiela do samodzielności w podejmowaniu decyzji oraz szukania przyczyny własnych odczuć - już tak małe zalążki kreacji mogą budować mocniejszych emocjonalnie ludzi! Udowadnia, że kłopoty mogą być pokonane, trzeba jednak się z nimi zmierzyć. Tekst jest lapidarny, dlatego dłużej zapada w pamięć. Lekturę można czytać lub samodzielnie opowiadać; kontrastem odczuć bohaterki znakomicie się poddaje głosowym popisom - zmianom tonów oraz rytmu, odbijającym nastrój Eli.
     Realistyczne ilustracje Kruusval mają w sobie dużo białej przestrzeni; nie krzyczą nasyceniem szczegółów, są wyraziste i proste, nie rozpraszają więc rozbieganej dziecięcej uwagi. Cienkie kontury wypełnia kolorystyka łagodna, emanująca spokojem. Nienachalne obrazy zapraszają nią do przyjrzenia się dziewczynce podczas czynności bliskich każdemu. To zawsze jest atrakcyjne dla maluszków - stąd chyba częste powroty znanych mi dzieci do książki niepozornej, w dodatku o nieodpornych miękkich stronach;)
Wydawnictwo: Zakamarki
Rok wydania: 2008
Format: 175x215 mm
Ilość stron: 28
Cena: około 12,5 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;