Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

26 lutego, 2011

"Jabłonka Eli", Catarina Kruusval

     Książkę tą poleciła nam Anita, kupiłam ją więc- często miewamy podobne czytelnicze gusta. Po lekturze zrozumiałam dlaczego warto. Opowieść ta zaczyna się od beztroskich dziecięcych zabaw, z czasem zaś w sposób prosty traktuje o trudnych nawet dla dorosłych sprawach- przemijaniu, śmierci kogoś bliskiego, tęsknocie, czekaniu. Jest dla mnie baśnią, która kończy się dobrze. Przez wszystkie, nawet najtrudniejsze, słowa w świecie Eli panuje ciepło, bowiem dziewczynce towarzyszą kochający rodzice i przyjaciel Olek. Jabłonka to bardzo bliskie dla niej drzewo- jest dla niej placem zabaw, kryjówką, pięknem, dawcą słodkich deserów... To beztroska, czysta radość, z której można czerpać jak ze studni bez dna. Niestety... Do czasu, gdy wichura powala ukochane drzewo. Trudne to do zrozumienia dla dzieci. Niełatwe jest dla nich również zaakceptowanie w jego miejscu nowego, czekanie. Na szczęście bohaterowie dzielą ze sobą różne chwile i nastroje, połówki jabłka.
Wydawnictwo: Zakamarki
Liczba stron: 28
Cena: około 23 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...