Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

27 listopada, 2012

"Niezwykły Święty Mikołaj", Sven Nordqvist

     Czasem dzieją się rzeczy, których przyczyny nie warto drążyć - lepiej ich cud obdarzyć uśmiechem zadziwienia, wytrwale czekać; jeśli spotykają innych, może odwiedzą i nas? Ziarenka magii czynią niedowiarka Pettsona świadkiem nieracjonalnych wydarzeń: to kładka do wiary w
istnienie Świętego Mikołaja, na którego czeka mały Findus. Zatroskany staruszek obiecuje sobie nie zgasić radości przyjaciela, a że jest sceptykiem - potajemnie konstruuje mikołajową maszynę, która w Wigilię wręczy kotu prezent. Budowa wynalazku okazuje się nie lada wyzwaniem, obfitującym w próby, zmiany, tworzenie od nowa... Jest skomplikowanym dziełem; absorbuje myśli oraz czas dziwaka, wyzwala przyjemność tworzenia, ale i męczy, wystawiając na próbę relacje dwójki przyjaciół: Findus jak dziecko - potrzebuje towarzysza zabaw, myśli i zadania Pettsona oscylują wokół tajemnicy. Przypadkowe spotkania stają się gońcami Mikołaja - maleńkie ich cuda doskonalą maszynę, zadziwiając twórcę trafnością. Kotu czas się dłuży, według staruszka niemiłosiernie gna; jedno jest pewne: wokół spokojnej zagrody Pettsona coraz gęściej rozsiada się magia Bożego Narodzenia! Klimat tych świąt ma szwedzki smak; świecki, ze śnieżnym lampionem przed oknem, grzaniem się przy kominku i świadomością, że wbrew logice cuda się czasem zdarzają. Piękna jest bliskość przyjaciela!
     Kto zna wcześniejsze książki traktujące o Pettsonie i Findusie natychmiast zauważy różnicę wydania pomiędzy nimi a "Niezwykłym Świętym Mikołajem" - tomem bardziej opasłym, z tekstem, który wypełni kilka wieczorów (aż siedemnaście rozdziałów!), bielą fragmentów kartek, skromniejszymi, ale nadal licznymi ilustracjami... Zabawę z rozsadzającymi strony detalami malunków zastąpiła subtelniejsza magia niedopowiedzeń; słowa tym razem opowiadają więcej, zapraszając do swego świata czarodziejkę wyobraźnię - nasączone są jej ulubioną pożywką: niedopowiedzeniem. Jak u Nordqvista bywa - zdarzenia balansują na granicy absurdu, wiele w nich humoru, przerysowania, zaskakujących komplikacji, duuużo emocji... Sympatyczna codzienność niby spokojna, a jednak kreatywna, nasycona urokliwym detalem, baśniowa. Chłonie się ją z przyjemnością, mimochodem nasiąkając pasją tworzenia oraz tym, co w kłopotach ważne - szukaniem nowych, niebanalnych rozwiązań.
     Nordqvist ilustruje swe opowieści tak, by emocje były rozpoznawalne; wyolbrzymia je, prowokując do śmiechu, ale i myślenia. Jego bohaterowie nie kryją się z nimi, są przez to bardziej prawdziwi: Findus się obraża, Pettson irytuje, mukle płaczą... Dziecięca świeżość kota otwiera powściągliwego staruszka. Przywary traktowane są tu z przymrużeniem oka (zarówno w warstwie tekstowej, jak i graficznej), przejrzy się w nich rozbawiony książką czytelnik (kilkuletni, ale i dorosły!); z odrobiną humoru i absurdu łatwiej nawiązać rozmowę na temat radzenia sobie z nimi.
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2012
Format: 195x255 mm
Ilość stron: 144
Cena: około 31 zł

2 komentarze:

  1. Już wiem, że ta książka znajdzie sobie miejsce na regale moich dzieci. Czytam o niej nie pierwszy raz i coraz bardziej przekonuję się, że warto ją poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyyyle pięknych książek kusi! Szkoda tylko, że czasu na nie wciąż mało...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...