Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

11 kwietnia, 2012

"Lalo gra na bębnie", Eva Susso; ilustracje: Benjamin Chaud

     Czasem swoją energię lub emocje trzeba uwolnić. Głosem, ruchem, czy jakimkolwiek innym tworzeniem zabarwić świat. Lalo ma bęben, którego rytm nawet zaspaną rodzinkę może poruszyć w stronę radosnego poranka - po śniadanie, wspólną wciągającą zabawę, wesoły uśmiech. Codzienność
tętni podobnymi tanecznymi wystukiwaniami, trzeba tylko się w nią wsłuchać; Lalo to potrafi. Ma kilka lat i szczery zapał do grania na bębnie, jak więc nie pokochać z nim muzyki?
     Dynamiczna opowieść Evy Susso zaprasza do nieskrępowanej, twórczej zabawy dźwiękiem. Prostym zdaniom na każdej ze stron towarzyszą ciepłe, nieprzegadane ilustracje. Ilość obrazów i tekstu jest tu dostosowana do małoletniej percepcji - lekka, przejrzysta, żywa. Przewaga energetycznego pomarańczu każdej ze stron odbija się echem w rytmicznym tempie ruchliwych słów. W każdym ze zdań jest ich niewiele (do czterech wyrazów); zwięźle komentują rzeczywistość, odnajdując w niej dźwięki. Czytamy je różnym, najczęściej głośnym, marszowym tonem, łatwo wpadającym w ucho i nie ginącym w pamięci; dzieci lubią takie zabawy głosem. Wpatrujemy się w pogodne, ekspresyjne ilustracje Benjamina Chauda, przesiąkając ich pogodą. I beztrosko graaamy! Na niedostrzeganych do niedawna bębnach-niebębnach.
Wydawnictwo: Zakamarki
Rok wydania: 2009
Format: 215x215 mm
Ilość stron: 28
Cena: około 17 zł

3 komentarze:

  1. Z tak zaangażowanego bębnienia musiał wyjść wieeelki przebój! U nas też;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, to książeczka w sam raz na naszym poziomie, przechodzimy etap stukania i klaskania :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...